Poranek

Przedwczoraj popadało, po czym zieleń wybuchła, rozlewając się po trawnikach i zawisając gęściejącą mgłą na drzewach. Na Grodzkiej zamiast martwej ciszy ostatnich tygodni wylewające się z bramy delikatne, ale dynamiczne dźwięki akordeonu. Muzyka idealnie pasująca do ciepłego poranka w mieście, nadająca zacienionemu częściowo ujściu ulicy przytulnego odcienia. Najpierw myślałam, że to ukryty w bramie uliczny […]

Miasto nieczynne do odwołania

Kończyły mi się leki, po które musiałam iść do centrum miasta. Dosłownie iść, bo stwierdziłam, że nie będę ryzykować jazdy komunikacją zbiorową a i dłuższy spacer zawsze w cenie. Dzień był słoneczny, zimnawy i bardzo wietrzny. Z mojej niegdyś podkrakowskiej wsi dotarłam do murów miasta w zgrabne 40 minut, mijając pod drodze bardzo pojedynczych przechodniów, […]

Opowieści z krakowskich kamienic

Stare kamienice mają swój niepowtarzalny klimat. Wiem, co mówię, bo mieszkałam sześć lat w takiej z kaflowym piecem nagrzewanym elektryczną grzałką, nieszczelnymi oknami i lodowatą kuchnią, których nie zamieniłabym na żaden wypasiony apartament. Nie tyle z powodu genialnej lokalizacji (Gołębia 3, na tej samej ulicy kolegium, w którym miałam zajęcia, do OP pięć minut…), co […]

Hrabina, balonik (zielony) i inne prowincjałki

Kilka miesięcy temu byłam po raz drugi na wystawie dzieł Wyspiańskiego i zakupiony wtedy bilet daje mi wstęp na jeszcze kilka innych ciekawych wystaw. Zapomniałam o nim jednak i tylko fakt, że trzymam go w portfelu (bilet, nie mistrza Stanisława) pozwolił mi ocalić 20 zł, a mimo to obejrzeć wystawę „1900” w Kamienicy Szołayskich. Kocham […]