Opowieści z krakowskich kamienic

Stare kamienice mają swój niepowtarzalny klimat. Wiem, co mówię, bo mieszkałam sześć lat w takiej z kaflowym piecem nagrzewanym elektryczną grzałką, nieszczelnymi oknami i lodowatą kuchnią, których nie zamieniłabym na żaden wypasiony apartament. Nie tyle z powodu genialnej lokalizacji (Gołębia 3, na tej samej ulicy kolegium, w którym miałam zajęcia, do OP pięć minut…), co […]

Hrabina, balonik (zielony) i inne prowincjałki

Kilka miesięcy temu byłam po raz drugi na wystawie dzieł Wyspiańskiego i zakupiony wtedy bilet daje mi wstęp na jeszcze kilka innych ciekawych wystaw. Zapomniałam o nim jednak i tylko fakt, że trzymam go w portfelu (bilet, nie mistrza Stanisława) pozwolił mi ocalić 20 zł, a mimo to obejrzeć wystawę „1900” w Kamienicy Szołayskich. Kocham […]

Robaczek o mentalności

A dokładnie chrząszcz z gatunku kołatków, ze smakiem pożerający drewno wcześniej odpowiednio zmacerowane przez grzyby. Jego łacińska nazwa brzmi  Xestobium rufovillosum (prawda, że mądrze?), jednak różnice mentalne społeczeństw wychodzą dopiero w nazwach w linguae vulgaris.  Bo dla takich anglojęzycznych jest to deathwatch beetle – dosłownie: żuk strażnik-śmierci. Ponieważ charakterystyczne stukanie wydawane przez to stworzonko najczęściej jest […]

Dlaczego cieszy mnie brak dofinansowania IVF

Radni Krakowa odrzucili projekt dofinansowania procedury in vitro. Mądra decyzja, a poniżej kilka punktów o tym, dlaczego tak uważam (medyczno-społeczno-finansowe i to tylko garść, nie wszystkie – jeśli kogoś interesują religijne, zapraszam TUTAJ). Niska skuteczność metody. Wynosi ona, w zależności od wielu czynników, głównie wieku pary, od 40 do 30 % (tak dla porównania: skuteczność […]

Atmosfera piknikowa

Planty były dziś usiane kolorowymi grupkami, zajmującym strategiczne pozycje w cieniu. Z grupkami pielgrzymów mieszały się grupki bezdomnych. Obraz wieloznaczny, do mnie najbardziej dotarł sens doczesnej bezdomności chrześcijan, nieustannego bycia w drodze i to wśród tych po ludzku „zbyt” małych, by ich dostrzec. Myśl ta przyszła do mnie już wcześniej – kiedy zobaczyłam w prześlicznej […]

Dzieje się, czyli Fra Girolamo i ŚDM

Zmiana zaczęła się kilka dni temu. Delikatna, świeża nuta w klimacie miasta. U dominikanów powieszono na filarach świętych a precyzyjnie ich wizerunki, potem w prezbiterium zawisł wielki baner z sylwetką Pier Giorgio Frassatiego, powielający jedną ze ścianek wielkiego „słupa” reklamowego sprzed bazyliki.   Ale najbardziej odczuwalna jest zmiana na ulicach. Jest pusto – znikły parkujące […]