[MC] Do Pani Jaworzyńskiej

Co prawda kable doprowadzające prąd, co by ojcowie nie musieli go już w wiadrach nosić, w piątek kładzione były już na placu przy kaplicy, ale szlak od Zazadniej nadal zamknięty. Postanowiłam więc podjechać do Brzezin i przejść się od tamtej strony. Pogoda była piękna, szlak puściutki, zachęcający chłodną wilgocią cienia, pachnący żywicą i rozgrzanym igliwiem. […]

[MC] Góry niespodzianek

Niespodzianka pierwsza: nie ma dworca. To znaczy jest, ale w przebudowie, więc autobusy przyjeżdżają i odjeżdżają z parkingu pod Lidlem niedaleko DH Granit. To oznaczało, że objuczona plecakiem i walizką – oboje wagi ciężkiej – najpierw szukałam tam punktu z którego odjeżdża bus do MC, a potem po prostu poszłam na najbliższy przystanek, na którym […]

[MC 2021 jesień] Konferencja. Dzień 2.

Nadal było inspirująco, choć zdecydowanie bardziej stresująco, o czym dalej. Okoliczności przyrody – mroźne i wizualnie powalające, na ile mogłam dostrzec zza szyby i podczas krótkich spacerów. Zbyt cienko się ubrałam (ewidentnie zaszwankowała mi wyobraźnia, kiedy wymyślałam sobie kreację) i teraz zastanawiam się, czy aspiryna zdoła mnie ocalić przed przeziębieniem, czy niekoniecznie. Losy się ważą. […]

[MC 2021 jesień] Konferencja. Dzień 1

To zdjęcie obrazuje ból duszy kogoś, kto szedłby, hen, przed siebie, ale na piękny dzień, idealny do wędrówki, może sobie popatrzeć tylko przez okno. W tym przypadku było to okno Księżówki, a uwięzłam za nim, bo jestem jedną z prelegentów na konferencji z okazji 160 rocznicy objawień na Wiktorówkach. Dostaliśmy takie wypasione, ekololo materiały, a […]

[MC 2021 lato] Niedziela pod jaworkiem

Jaworek rośnie na placyku przy kaplicy Pani Jaworzyńskiej i swoimi liśćmi (lub ich brakiem) wyznacza pory roku. Wygląda jak spłaszczona, szeleszcząca kulka na patyku gładkiego pnia a w porze upałów dzieli się hojnie gęstym cieniem. Lubię patrzeć na to drzewo, ewidentnie posadzone tam przez człowieka, by strzegło kaplicy, także przez człowieka postawionej. Podczas tego urlopu […]