„Wesele” w Starym

Niedawno stwierdziłam, że dawno byłam w teatrze. Jola co prawda mieszka w Warszawie, ale jakby usłyszała moją uwagę i wysłała do mnie smsa, czy nie przeszłabym się na „Wesele” do Teatru Starego. Wybierałam się na ten spektakl od czasu jego premiery i ciągle coś wyskakiwało, więc przystałam na pomysł entuzjastycznie. Troszku mnie przeraził początek recenzji […]

Perykopa teatralna bardzo

Jak się tak głębiej wniknie w perykopę o płaceniu podatku ze słynnym „oddajcie cezarowi, co należy do cezara, a Bogu, co należy do Boga” (Mt 22, 15–21), to Jezus okazuje się być świetnym krytykiem teatralnym. Serio. W tym, jak Mateusz Ewangelista skonstruował opowieść, cały czas przewija się antyczny teatr i to na wielu poziomach. Jestem […]

„Wieczór Trzech Króli”, czyli rąbanka z Szekspira na mdło

W ramach terapii szoku pourlopowego poszłam impulsywnie na retransmisję spektaklu Wieczór Trzech Króli (reż. Samuel Godwin) w ramach National Live Theatre. Ponad trzy godziny w Multikinie, sala prawie pusta, bo premiera była w kwietniu i większość tych, co chcieli, to już widziała (tak przypuszczam). Sztuka to komedia, jak to u Szekspira – w stylu piwnym, czyli […]

„Triumf woli”, czyli byłam w teatrze

Dawno nie byłam w Teatrze Starym. Nie w ramach bojkotu czy innych takich – po prostu nic w repertuarze mnie nie interesowało. W zeszły piątek zerwałam z tą praktyką (niebywania) i nie żałuję, zdecydowanie. Jola Deneyko namówiła mnie na sztukę Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki „Trumf woli”. Tytuł od razu kojarzy się z pewną […]

W. Shakespeare, „Sen nocy letniej”, reż. D. Dromgoole

Kino Kijów oferuje od prawie roku możliwość przeniesienia się w przestrzeni do londyńskich teatrów. Dziś była to podróż także częściowo w czasie – nie ma to, jak stary, dobry „The Globe”, choć w odsłonie z XXI w. Zbudowano jego replikę i wystawiają sztuki Szekspira prawie tak, jak on to robił w swojej epoce: aktorzy grają […]

Teatr w kinie. Londyński!

Widzowie, nawet niezbyt namiętni, serialu „Archiwum X” z pewnością znają jej twarz i wykreowaną przez nią postać seksownej pani detektyw. W „Tramwaju zwanym pożądaniem”, który miałam okazję dziś wieczorem obejrzeć, grała główną rolę – mowa, rzecz jasna, o Gillian Anderson. I moge to juz oficjalnie stwierdzić – świetna aktorka. Wykreowała tak sugestywną postać kobiety pogrążającej […]