Łaska z krzyża

Ile razy widzę puste tabernakulum, czuję wstrząs. Ze wspomnień tych momentów, kiedy patrzyłam w otchłań a ona patrzyła na mnie, próbuje wychynąć poczucie porzucenia. Pozostawienia pomimo wcześniejszej obietnicy opieki, wsparcia. Przyglądam mu się spokojnie, bo wiem, że to mara. Wiem, że wystarczy się odwrócić plecami do cienia i pójść w stronę światła, a cień sam […]

[Gwala] OPrywatna pobożność biskupa

W Lublinie br. Gwala pracował przez rok. Mam poszlaki świadczące o tym, że nie miał z tego czasu zbyt wielu radosnych wspomnień, jednak cieszę się, że dzięki temu okresowi z jego życia mogę napisać coś szerzej na temat tego klasztoru. Sporo o 1948 roku u lubelskich dominikanów mi opowiedziała korespondencja przełożeni – prowincjał, ale prawdziwą […]

Brak tej beatyfikacji to wielki brak

Nie lubię okresu PRL-u, może dlatego że pamiętam wypełnioną szarym kisielem bezwładu i krochmalem bezradności rzeczywistość lat osiemdziesiątych, jednak historia życia Gwali to także ten czas. Cóż, czy to mi się podoba, czy nie, uzupełniam wiedzę na temat nieboszczyki komuny, ze szczególnym uwzględnieniem tego, co działo się z Kościołem. A tego nie da się zrozumieć […]

Odbicie oblicza

Weronika widzi okrwawioną twarz Skazańca. Poruszona współ-czuciem je ociera. I zostaje z tym Obliczem na chuście, bo Skazaniec zostawia jej siebie – w końcu ludzka twarz to jeden ze sposobów, w jaki manifestujemy światu naszą tożsamość. Nie jest już kimś obcym, jest TYM skazańcem. Jest 21 lutego 2015 roku. W Wielkiej Świstówce schodzi lawina i […]

[Gwala] Chaos po dominikańsku

A taką śliczną chronologię miałam! Opartą na dokumentach wydawanych przez prowincjała, więc wydawało by się, że pewnych i rzetelnych! Tia. Pierwsza i podstawowa zasada pracy z OP archiwaliami: nie ufaj niczemu. A już zwłaszcza jeśli chodzi o chronologię. Fakt faktem, że asygnata br. Gwali na Służew była dziwna i tu muszę zrobić krótkie wprowadzenie, żeby […]