[MC] Elegia dla Anioła Stróża

Co ma bidok począć – trafił na podopieczną głupio upartą, więc pozostaje mu tylko wysoka specjalizacja w wyciąganiu jej za uszy z konsekwencji dziwnych decyzji. A było tak. Wczoraj spędziłam dużą część dnia w miłym towarzystwie Agaty Puścikowskiej. Okazało się, że z rodziną spędzają wakacje w sąsiedniej dolinie, w której leży Murzasichle. Zgadałyśmy się przez […]

Cóż to był za Grób…

Wychodziłyśmy z sąsiadką po liturgii Wielkiego Piątku od krakowskich OP i zatrzymałyśmy się na chwilę adoracji przy Grobie. W oczy rzuciła mi się najpierw kartka z prośbą o zdejmowanie obuwia, wywołując mgliste skojarzenia z polityczno-medialną imigrancko-islamską bieżączką, ale potem uklękłam, podniosłam oczy. I zastygłam. Jeśli miałabym jeszcze jakieś wątpliwości co do tego, czy możliwa jest […]

Marginalia

Charakterystyka opuszczonej wspólnoty: „Narcystyczne typki, myślał teraz, zajęte sobą pawiany”. Obraz życia zakonnego: „W mniszym świecie życie na pokaz to nie jednostkowa ułomność, ale pierwotna zasada tworząca społeczny ład”; „Czy tak trudno zrozumieć, że pochwala się tu nieudolność, nieumiejętność życia?”. Podejście do religii: „Katolicyzm jest religią śmierci, drogą zbliżania się do śmierci, pozbawiania życia […] […]

Cisza w środku miasta

Obudziła mnie dziś cisza wypełniona śpiewem ptaków. Zupełnie jakby klasztor służewski nie znajdował się w jednej z dzielnic samej stolicy i to całkiem niedaleko od ruchliwej, kilkupasmowej arterii. Rozkleiłam oczy i popatrzyłam z niejaką nieufnością na rzeczywistość, ale ta okazała się pełna światła a za wielkim oknem, zaprojektowanym jeszcze przed II apokalipsą, widać było za […]

Trzy kazania

Słyszałam w tym tygodniu trzy kazania, które mnie dotknęły: jedno o. Damiana Mrugalskiego i dwa o. Wojtka Sznyka (oczywiście obaj OP). Pierwsze z wymienionych świetne intelektualnie, dobrze postawione pytanie do tekstu, zgrabnie rozwinięty komentarz. Bez natłoku danych, ale też bez uproszczeń i przeskakiwania przez trudności. Nic dziwnego, ojciec jest patrologiem, więc pracuje z tekstami największych […]

Wspomnienie o br. Andrzeju

Odszedł nagle, chociaż chorował już od dłuższego czasu. Ta nagłość jego śmierci sprawia, że jeszcze trudniej mi przyjąć to do świadomości. Dla mnie w zakrystii był od zawsze, odkąd na studiach trafiłam do Beczki i z taką pewną nieśmiałością stawiałam pierwsze kroki w dominikańskim światku. A teraz już nigdy go tam nie będzie i ciężko […]

Nawa

W mrok i pokasłującą ciemność kościoła wpada najpierw dźwięk dzwonków. Z zakrystii wysnuwa się, poprzedzona słupem wonnego dymu, długa smuga światła – wzorem Izraelitów faceci w bieli, diakoni i ojcowie zdążają ku górze Horeb ołtarza. Kiedy tam dotrą, potok światła rozleje się po wnętrzu Kościoła. Całe morze jasnych punkcików, rozbijających mrok przedświtu. Moje ulubione miejsce […]