[MC] Góry niespodzianek

Niespodzianka pierwsza: nie ma dworca. To znaczy jest, ale w przebudowie, więc autobusy przyjeżdżają i odjeżdżają z parkingu pod Lidlem niedaleko DH Granit. To oznaczało, że objuczona plecakiem i walizką – oboje wagi ciężkiej – najpierw szukałam tam punktu z którego odjeżdża bus do MC, a potem po prostu poszłam na najbliższy przystanek, na którym […]

Czerwcowo o majówce

Od majówki minął miesiąc, ale wciąż wspominam z wdzięcznością pomysł Gosi, żeby pojechać do Ojcowa. Nie zdawałam sobie sprawy zresztą, że to tak blisko z naszej dzielnicy – pół godziny, może mniej podmiejskim, potem wielce przyjemny spacerek (pół godzinki) i byłyśmy już przy kościółku na wodzie. Jak później powiedziała mi Gosia, jedna z historii powstania […]

Rechocik nad kroniką

Trudno bowiem nie rechotać, kiedy czyta się tak soczyste anegdotki, jak OPowieści z lat szczenięcych – tak, to dobre słowo – obecnych przewielebnych seniorów prowincji. Spokojnie, będzie bez personaliów niekoniecznych do docenienia komizmu. Rękawiczki infułata Imaginujcie sobie państwo, że jeszcze nie było Vaticanum Secundum, co oznacza, że zanim do zakrystii zawitał jakiś kościelny dostojnik, najpierw […]

[Gwala] Jackowe DNA

W kazaniu otwierającym tegoroczną kapitułę OProwincji o. Łukasz Wiśniewski, wtedy krakowski przeor, teraz już polski prowincjał, powiedział, że każdy z polskich dominikanów ma w sobie coś z DNA św. Jacka. Dopracowując redakcyjnie tekst książki o br. Gwali, zauważyłam, że rzeczywiście jest w nim pewne podobieństwo do Odrowąża. Zacznijmy może od uwagi na marginesie, mianowicie że […]

Polska OProwincja „semper reformanda”

Sekwencja wydarzeń była następująca: w 1965 r. zakończył się II sobór watykański, w 1968 r. w River Forest (USA) odbyła się kapituła generalna, która dostosowała konstytucje dominikańskie do reformy posoborowej, a w związku z tym w czerwcu 1969 r. władze polskiej prowincji postanowiły skorzystać z narzędzi socjologicznych do poznania tego, co polscy OP myślą o […]