[MC] Wiatr z północy

W poniedziałek zaczęło wiać z północy. Dobry znak. Chmury przepłynęły do braci Słowaków i przyszedł czas wędrówek i sianokosów. Kiedy wczoraj mijałam wieczorem wyłożoną otoczakami ścianę garażu ojców, poczułam od niej powiew ciepła. Z niedowierzaniem przyłożyłam rękę do kamieni – tak, to one oddawały temperaturę. Powietrze pachnie schnącym sianem, a ponieważ tutaj na łąkach jest […]

[MC] Różności

Poszłam sobie dziś do św. Antoniego i z radością odkryłam, że jest tam wieczysta adoracja. Posiedziałam więc nieco z Panem, starając się jako tako spędzić w jeden kierdel rozbiegane myśli. Wyszło, jak wyszło, ale wizytę wspominam dobrze. Ten kościół jest nieco na uboczu szlaków zadeptywanych przez turystów, tym bardziej z całego serca polecam – jeśli […]

[Gwala] Anegdotycznie

Skąd się wzięło mówienie o mieszkańcach tamtego terenu jako o „Jaśkach biłogorajskich” Opowiada p. Stanisława Świś, że kiedy jej mama rodziła najmłodszego brata, ona stała pod domem i modliła się o siostrę, więc słyszała, co się dzieje w środku. Poród się przeciągał, ojciec pojechał więc po akuszerkę, bo robiło się niebezpiecznie. Z rodzącą zostały trzy […]

Redaktor i wstydliwe przyjemności, czyli czepiam się

Cytata wyrwana z artykułu o. Janusza Pydy na dominikanie.pl (na marginesie: tekst bardzo mnie się podoba):   „Ludzie tracą przekonanie nawet do kolistości Ziemi […]. A skąd tak naprawdę wiadomo, że Ziemia jest kulą? Jak to sprawdzić? Czy musimy wierzyć tym, którzy lecą w kosmos? Skąd my sami bezpośrednio możemy wiedzieć, że Ziemia jest kulą?”. […]

Zasłyszane

Idę sobie pewnego dnia z kijkami, dzień ma się już bardzo ku wieczorowi, ciepło, sympatycznie. Pod jednym z bloków zaparkowany samochód, drzwi otwarte na przestrzał a wewnątrz rozmowa przez telefon w trybie głośnomówiącym. Bardzo głośnomówiącym. Dzięki czemu mieszkańcy pobliskich bloków oraz wieczorni spacerowicze mieli okazję usłyszeć nieco zirytowany męski głos oświadczający miastu (i światu, przynajmniej […]

WykOPalisko (XVI w.)

Zapisany dowód na wiecznotrwałość dominikańskiej cechy wyróżniającej, czyt. skłonności do inteligentnej riposty. Tu jako przykład Seweryn z Lubomli, postać przeciekawa, żył w opinii mądrego zakonnika a zmarł w opinii świętości. Tak więc pewnego razu: „Dominikanin każąc, uczynił invectivę ogólną [ogólny przytyk], o którą się jeden ze słuchaczów bardzo pogniewał i na księżą się skarżył. Poprawił […]

Archiwalna grypsera

Przychodzi sobie człowiek do archiwum, rozsiada się, podpisuje, co trzeba, nakłada nitrylowe rękawiczki, po czym cały zwarty i gotowy sięga po interesujące go archiwalium (tu: Kronika klasztoru lwowskiego za lata 1936–1946). Skupienie, powaga i poczucie ciężaru chwili. Po czym słyszy: „Mucha jest na korytarzu. Weź franciszka”. Co prawda czytam właśnie o okupacji sowieckiej we Lwowie, […]