Czy Boga cieszy nasze cierpienie?

W piątek nagrywaliśmy z Mikołajem Foksem rozmowę dla radiowej Czwórki na temat tego, co Biblia mówi o zarazie. Jak zwykle najfajniejsze myśli przyszły mi do głowy po nagraniu, ale to standard. Żałuję tylko tego, że nie dopowiedziałam jednej ważnej rzeczy. Otóż podzieliłam się dwiema duchowymi intuicjami, które towarzyszą mi od Szczekocin. Pierwsza z nich jest […]

Kolejny wagonik

We wtorek minęła trzecia rocznica. Myślę o złudnej pewności nastąpienia następnego dnia, następnej godziny. Żyjemy z poczuciem nieśmiertelności. Fałszywym, odbierającym smak naszemu życiu i przemijaniu. Na sztandarach mamy wypisane wielkimi literami: „Zawsze jest jakieś jutro”. Już wiem, że nie zawsze. Nie dla wszystkich. Czas stał się gęstszy, wyraźniej ciąży i bardziej zdecydowanie domaga się odpowiedzialności. […]

Dudnią mi w głowie

Skrzypią i trzeszczą. Najgorszy był pierwszy tydzień, kiedy ciągle dławiła mnie wyłamana z zawiasów szczęka, dusiłam się, nie mogłam spać i nie było części ciała, w której nie czułabym bólu. Potem było coraz lżej. Tylko strach został. Wraca, jak fala przypływu. I jak ona się cofa. Fale są coraz krótsze, przypływy coraz rzadsze. To także […]

A może by tak

A może by tak spadł śnieg. Cicho, cichutko, płatek po płatku i otulił żelazne ciała martwych Trójokich. I zostałaby tylko zaspa, duża zaspa. Biała, cicha, z której powiewy wiatru tkałyby muślinowe welony. A welony migotałyby, zwijałyby się i ulatywały w bezkres. A w każdym z nich drobinki uśpionych pod nimi. I może kiedyś nawet przyszłaby […]

Nie być gapiem

Po raz kolejny spotkałam kogoś, kto zna osobę, która razem ze mną brała udział w kolizji pod Szczekocinami. Kosmetyczka, wracała po ukończeniu kursu w Warszawie. Siedziała prawdopodobnie w trzecim wagonie. Kiedy zgasło światło, szarpnęło nimi, przebrzmiał potworny łoskot miażdżonych wagonów i lokomotyw, a wszystko się zatrzymało, przypomniała sobie, że jest przecież po kursie pierwszej pomocy. […]