Kinowy lipiec

Aż dwa cykle tanich seansów w krakowskich kinach studyjnych, więc też i lista widzianych obrazów długa. Za to recenzje będą mikro: „Party” – politycznie niepoprawne rozmowy przy umieraniu męża ministry w gabinecie cieni (a taka fajna imprezka miała być…), przy czym główna bohaterka filmu ani razu nie pojawia się na ekranie. „Trzy billboardy za Ebbing, […]

Konanie u źródła

W wakacje nadrabiam nieobejrzane filmy i w niedzielę byłam na Manchester by the Sea. Bałam się nieco, ale niesłusznie – film nie przytłacza dramatem a jest genialny. Siedzi jakoś we mnie i myśląc o głównym bohaterze, doszłam do wniosku, że bardzo przypomina mi Judasza. Już wyjaśniam. Bardzo polubiłam Lee Chandlera, czyli rzeczonego protagonistę. Rozumiem jego reakcje […]

„Blade runner 2049”, reż. Denis Villeneuve

Nie sądzicie, że huraganowy wiatr ma w sobie coś psychodelicznego? Kiedy wyszłam w nocy z kina, po ulicach walały się śmieci i liście a gdzieś za Bramą Floriańską wiatr łamał na Plantach gałęzie. W połączeniu ze stanem wyobraźni, jaki we mnie zostawił sequel kultowego filmu Scotta, była to mieszanka narkotyczna. Warto iść na ten obraz […]

„La La Land”, reż. D. Chazell

Dawno, dawno temu w telewizji Kydryński senior prowadził cykl o musicalach. Uwielbiałam go, do tej pory kilka obejrzanych wtedy filmów należy do moich ulubionych. Była tez w tym cyklu cała klasyka filmu muzycznego i z niej miałam dziś powtórkę. Nie planowałam iść do kina na „La La Land”, ale przekonało mnie zmęczenie po pisaniu książki […]

„Ślady stóp”, reż. Juan Manuel Cotelo

W założeniu ma to być film dokumentalny o camino de Santiago. Ksiądz, z pochodzenia Hiszpan, pracujący w Arizonie chce przejść mający 1000 km fragment camino z Francji do Santiago. Zbiera grupę mężczyzn – ostatecznie wyruszają w dziesięciu (mieli iść jak apostołowie – w dwunastkę). Idą szlakiem północnym – najtrudniejszym, ale też najpiękniejszym, jeśli chodzi o […]

Kazanie i znaki

Udało mi się dzięki Bożemu Narodzeniu nadrobić obejrzenie dwóch filmów: „Służące” i „Młody papież”. I bardzo mnie to cieszy. W pierwszym z nich uderzył mnie wątek poboczny i ten film pozostanie dla mnie opowieścią o potędze dobrego kazania, szczególnie jeśli zostanie ono połączone z otwartością serca. Jedna z głównych bohaterek odważa się mówić, bo na […]

Dr. Strange i zgrzytanie

Wraca do mnie ciągle fraza z „Dr. Strange’a” – Starożytna mówi mu podczas ich ostatniej rozmowy, że trzeba być elastycznym, przez co rozumie naginanie norm. Zazgrzytało. Nie jestem fanatykiem prawa – jeśli oceniam, że nie spowoduję wypadku, ze spokojem naruszam przepisy, przełażąc przez jezdnię w niedozwolonym miejscu i inne takie. Jednak realne odpowiedniki filmowego czerpania […]