„Przypływ wiary”, reż. Roxann Dawson

Tłumacze tytułów znów zaatakowali i angielskie Breakthrough stało się tym, czym się stało. Jednak film sam w sobie nie jest standardowym produktem z taśmy „Kino Chrześcijańskie Aż Po Kicz”. Głównie ze względu na świetną kreację Chrissy Metz grającej główną rolę, czyli matki Johna. Jest to chłopiec pochodzący z Gwatemali adoptowany jako kilkumiesięczne przez parę protestanckich misjonarzy […]

„Żona”, reż. Björn Runge

  Świetne studium związku z patologicznym narcyzem na podstawie powieści Meg Wolitzer. Można nawet na podstawie tego filmu pokazywać klasyczne zachowania dla tego typu osób. Czasem prowadzące do tragifarsy, a zawsze do czyjegoś cierpienia, z cierpieniem narcyza włącznie, w końcu nie da się bezkarnie żyć cały czas w kłamstwie, a na tym polega główny problem. […]

„Księgarnia z marzeniami”, reż. I. Coixet

Do filmu przyciągnął mnie zwiastun i trzeba przyznać, że zawarte w nim obietnice zostały do pewnego stopnia spełnione. Aktorzy grają świetnie, postacie są krwiste i dobrze zarysowane. Dorzućcie do tego bardzo dobre dialogi i przemyślane w każdym detalu zdjęcia, a macie wszystko, co najlepsze w tym filmie. Przepraszam, jeszcze świetne kostiumy i scenografia, które tez […]

303, czyli Wiedźmin

Pamiętacie ekranizację „Wiedźmina”? A dokładnie to, jak scenarzyści zarżnęli dynamiczną i dowcipną prozę Sapka, zamieniając ją w mdlącą papkę, której nie potrafiła uratować nawet rewelacyjna muzyka Ciechowskiego? „303. Bitwa o Anglię” cierpi na syndrom Wiedźmina i to w ostrej postaci. Na szczęście efekty specjalne nie są na poziomie gumowego smoka, ale montaż już tak. Prawdę […]

Kinowy lipiec

Aż dwa cykle tanich seansów w krakowskich kinach studyjnych, więc też i lista widzianych obrazów długa. Za to recenzje będą mikro: „Party” – politycznie niepoprawne rozmowy przy umieraniu męża ministry w gabinecie cieni (a taka fajna imprezka miała być…), przy czym główna bohaterka filmu ani razu nie pojawia się na ekranie. „Trzy billboardy za Ebbing, […]

Konanie u źródła

W wakacje nadrabiam nieobejrzane filmy i w niedzielę byłam na Manchester by the Sea. Bałam się nieco, ale niesłusznie – film nie przytłacza dramatem a jest genialny. Siedzi jakoś we mnie i myśląc o głównym bohaterze, doszłam do wniosku, że bardzo przypomina mi Judasza. Już wyjaśniam. Bardzo polubiłam Lee Chandlera, czyli rzeczonego protagonistę. Rozumiem jego reakcje […]

„Blade runner 2049”, reż. Denis Villeneuve

Nie sądzicie, że huraganowy wiatr ma w sobie coś psychodelicznego? Kiedy wyszłam w nocy z kina, po ulicach walały się śmieci i liście a gdzieś za Bramą Floriańską wiatr łamał na Plantach gałęzie. W połączeniu ze stanem wyobraźni, jaki we mnie zostawił sequel kultowego filmu Scotta, była to mieszanka narkotyczna. Warto iść na ten obraz […]