„Ostatnie prosecco hrabiego Ancillotto”, reż. Antonio Padovan

Odkryłam ten film, szukając na stronie ARSu repertuaru cyklu „Sztuka za 8” (przy okazji – polecam, świetny sposób na nadrobienie nieobejrzanych filmów za przyjazną bardzo cenę). Zwiastun zapowiadał się dobrze, opis ciekawie, więc poszłam. I nie żałuję. W założeniu to jest kryminał, ale ostatecznie, jeśli chodzi o mój odbiór, wyszła komedia obyczajowa. Dość szybko dla […]

„Powiernik królowej”, reż. S. Frears

plakat z http://www.filmweb.pl Na ten film do kina wyciągnęły mnie dwa nazwiska: Judi Dench i Stephen Frears. Pierwsza jest dla mnie, obok m.in. Maggie Smith i Helen Mirren, wspaniałym wzorcem, jak się z klasą starzeć. Do tego w tym filmie znów daje popis rewelacyjnej gry aktorskiej, ale także olbrzymiej odwagi. Film jest pełen zbliżeń na […]

„Strażnicy galaktyki. Vol. 2”. reż. J. Gunn

Miało być zabawnie i niezobowiązująco. I tak było. Jednak nie wzięłabym na ten film nikogo poniżej piętnastego roku życia. Głównie ze względu na kilka scen skutecznie nasączonych okrucieństwem. I nie tyle komiksowym mordobiciem z gatunku „zabili go i uciekł”, ale takim na serio. Mimo to ubawiłam się setnie, szczególnie że nie byłam jedyną osobą kwiczącą […]

„Fukushima, moja miłość”, reż. D. Dorrie

Lubię ten stan po wyjściu z kina, kiedy nie wiem, od czego zacząć recenzję, bo tyle skojarzeń, przemyśleń i emocji wzbudził we mnie film. Poszłam na niego pod wpływem impulsu. Są po prostu takie zwiastuny, po których obejrzeniu wiem, że chcę zobaczyć całość. A jak jeszcze zobaczyłam, że nie ma gwarancji, że w przyszłym tygodniu […]

Podręczne są wśród nas

W komentarzu pod poprzednim wpisem Maria zasugerowała interesującą lekturę, mianowicie „Dziennik podręcznej” Margaret Atwood. Wczoraj snując się po sieci odkryłam, że książka została zekranizowana w latach osiemdziesiątych, w reżyserii Volkera Schlendorffa, i obejrzałam sobie efekt, czyli to dzieło z 1990 r.: Film poruszający, u mnie oprócz emocji zaktywował także szare komórki. Efekt ich działalności jest […]

„Stalker”, reż. A. Tarkowski

Lubię nieśpieszne filmy i nie wiem, czy to efekt urodzenia się przed „Matriksem”, czy kwestia zmęczenia namiarem bodźców. I „Stalker” Tarkowskiego taki jest: długie kadry, wyraziste plenery, czasem wrażenie, jakby było się widzem teatralnym, patrzącym na scenę z jedynego dostępnego ujęcia. Dla mnie osobiście jeden z najgłębiej chrześcijańskich filmów, jakie widziałam. I towarzyszy mu doświadczenie, […]