Pasek cnoty, czyli kult św. Tomasza z Akwinu

Święto Tomasza było we wtorek, ale wykańczałam (z wzajemnością) duży projekt, więc tekst o nim jest dzisiaj. A będzie najpierw pewna legenda, potem o pewnym bractwie a na koniec kilka praktycznych porad dotyczących czystości seksualnej z materiałów „paserów”. Jak więc mawiają jutjuberzy – zostańcie ze mną do końca. Legenda mówi o tym, jak to rodzeni […]

Kin-tsugi a św. Tomasz z Akwinu

Bo taki św. Bonawentura to świetnie czuje zasadę przewodnią kin-tsugi. A Tomasz nie czuje. Ale może najpierw o tym, co to takiego jest kin-tsugi. Najpierw obrazek: [wzięty STĄD] Te żółte żyłki to spoiwo, którym sklejono rozbitą czarkę, robi się je z laku i złota, zmielonego na pył. W XV wieku pewien japoński dostojnik nie był […]

Pochylając się nad „Metrem”

Chyba niedługo zacznę je traktować jako dziennik satyryczny. Tym lepszy, że efekt śmieszności jest niezamierzony a cóż bardziej zabawnego niż dowcip opowiedziany z całkowitą powagą? Dziś na pierwszej stronie mamy żart dla snobów, mianowicie cudną zajawkę recenzji umieszczonej wewnątrz numeru: Czy Pan Bóg jest szczęśliwy? – takie pytania mógł zadawać tylko profesor Leszek Kołakowski Mhm, prawdziwość tego […]

Tomasz Akwinu ala jajko sadzone

Dopisek z ostatniej chwili dla tych, co się wybierali na wykład: ojciec ostatecznie odwołał te zajęcia ze względu na zbyt mała liczbę chętnych. 😦 Najpierw kilka zastrzeżeń, że ten schemat poznawania możemy stosować jedynie do poznania Boga, potem kilka szybkich ruchów reką i mamy przed oczami jajko sadzone. Co prawda biało-czarne, ale to dominikanin tłumaczy […]