Pasek cnoty, czyli kult św. Tomasza z Akwinu

Święto Tomasza było we wtorek, ale wykańczałam (z wzajemnością) duży projekt, więc tekst o nim jest dzisiaj. A będzie najpierw pewna legenda, potem o pewnym bractwie a na koniec kilka praktycznych porad dotyczących czystości seksualnej z materiałów „paserów”. Jak więc mawiają jutjuberzy – zostańcie ze mną do końca.

Legenda mówi o tym, jak to rodzeni bracia próbowali zmusić Tomasza do rezygnacji z bycia dominikaninem – w tamtych czasach w ich kręgu towarzyskim to był szczyt OPciachu. Nie dość, że zgromadzenie nowe, to jeszcze żebracze! A takie ładne krzesło opackie mógł objąć na Monte Cassino…

Zamknęli więc go w wieży, a ponieważ miał te same geny, czyt. był równie uparty, co oni, i nie byli w stanie go złamać w taki sposób, to podesłali mu panią negocjowalnej cnoty, specjalistkę w jej fachu. O tym, że była fachowa, może świadczyć to, że Tomasz był tak zdesperowany, że musiał wyciągnąć z kominka głownię i nią się opędzać, by wreszcie wyrzucić kobietę za drzwi. Na odrzwiach wypalił głownią znak krzyża, po czym zapadł w coś w rodzaju wizyjnego snu. W nim do jego celi przyszło dwóch aniołów i przepasali go na wysokości bioder paskiem tak ściśle, że poczuł ból, ale od tamtego czasu był całkowicie wolny od pokus seksualnych.

Nota bene przezwisko Milczący Wół mogło także do tego nawiązywać, bo wół, jak wiadomo, też takich ciągot nie przejawia, choć z przyczyn czysto chirurgicznych.

Przeskoczmy teraz kilkadziesiąt lat w przód. Tomasz został wyniesiony na ołtarze, jednak jego kult rozwijał się słabo, bo mało kto potrafi docenić cuda, jakimi są kwestie teologiczne, które rozstrzygnął. Nawet kolekta na jego święto nie pozostawia złudzeń, bo modlimy się w niej do Boga: „Spraw, abyśmy zrozumieli jego [Tomasza] naukę…”. Tylko co to za święty bez kultu…

I wtedy ktoś odkrył, że Akwinata świetnie nadaje się na patrona wszystkich, którzy mają problemy z czystością seksualną, od ministrantów począwszy a na przedstawicielach kleru skończywszy. Tak powstała myśl, by stworzyć Bractwo Paska św. Tomasza z Akwinu, którego to bractwa członkowie wspieraliby się wzajemnie w zachowaniu nauczania Kościoła w kwestiach odnoszących się do VI i IX przykazania oraz wespół w zespół o takie wsparcie prosili Wielkiego Dominikanina. Jako symbol przynależności otrzymywali pasek z piętnastoma węzłami.

Od XVI w. bractwa te były ubogacane przez papieży specjalnymi odpustami i przywilejami a wielu z konfratrów ostatecznie odkrywało powołanie kapłańskie lub zakonne – taki tam matecznik celibatariuszy. W dominikańskich kościołach pojawiały się obrazy przedstawiające św. Tomasza, także w momencie bycia przepasywanym paskiem. W Krakowie ostatnio zwęszyłam nawet taki feretron:

20190716_094540

Obecnie stoi Tomaszem do ściany a Różą z Limy do publiczności. Mam nadzieję, że nie dlatego, że wzbudzał w kimś poczucie winy.

Powstanie bractw i to jeszcze oferujących duchową pomoc w tak delikatnej materii błyskawicznie rozwinęło kult Akwinaty. Widać to też po liczbie modlitw do niego oraz ich zróżnicowaniu formalnym. Pojawiały się także czysto praktyczne poradniki, natrafiłam na taki o wymownym tytule Nowa lilia duchowna św. Tomasza z Akwinu piętnaście listków licząca, której każdy listek tłumaczy węzeł paska św. Tomasza. Tytuł brzmiący specyficznie dla epoki, w której powstał, ale rady mogą się przydać.

Autor zaczyna od odniesienia wszystkiego do Boga – stałej pamięci o Nim, o karach za grzechy przeciw czystości, o tym, że także one były przyczyną cierpienia Jezusa na krzyżu, ale też trzeba pamiętać, że dla tych, którzy dochowają tej cnoty, jest wielka nagroda w niebie.

Następnie zaleca nieustanną prośbę do Boga o dar czystości połączoną z zapełnieniem dnia pracą, tak by nie było czasu na nudę. Od siebie bym dodała, że trzeba też mądrze odpoczywać, bo pracoholizm jeszcze nikogo nie uświęcił a spowodowane zmęczeniem napięcie może skutkować efektem dokładnie odwrotnym do zamierzonego.

Tak na marginesie – rewelacyjnym komentarzem do odpoczywania jest pięć sposobów na smutek, także św. Tomasza. Ten to wiedział, jak odetchnąć.

Autor poradnika zaleca też, by pamiętać, że dany nam na ziemi czas jest krótki i nie wiemy, kiedy nastąpi jego koniec. Nasze pragnienia też są czasowe, nawet jeśli intensywne, to zawsze się kończą. Żeby utrzymać je w ryzach, radca bractwa sugeruje pracę nad powściągliwością zmysłów, a więc unikanie przestymulowania, ale też nieustannego skakania od bodźca do bodźca. Pomóc ma w tym także asceza od pokarmów, sen w ilości nie większej niż konieczna, unikanie wszystkiego, co rozleniwia i wprowadza w stan permanentnej nudy. Oczywiście wstrzemięźliwość od alkoholu, bo znosi hamulce.

Oczywiście należy unikać dwuznacznych sytuacji z pciom przeciwnom, zalecana jest wstydliwość a także ucieczka z wszelkich środowisk i towarzystw ciągnących w stronę braku czystości.

Tu nastąpił punkt, który mnie zadziwił – „uczciwość w słowach i uczynkach”. Jednak jak tak dobrze się zastanowić, to jest to mądre. Pokusa seksualna bazuje najczęściej na kłamstwie, wystylizowaniu siebie lub drugiego w swojej wyobraźni na doskonale odpowiadającego pewnemu wzorcowi. Gdzieś w głębi tego grzechu tkwi, jako jego źródło, właśnie brak uczciwości. Dążąc do szybkiego zaspokojenia, depczemy po prawdzie drugiej osoby lub samego siebie. Będąc prości, stajemy się być może nudni dla szerszej publiczności, ale koneserzy docenią to poczucie bliskości i zaufanie, jakie rodzą się w dłuższej relacji.

Potem następują uwagi o skromności w mowie, stroju i zachowaniu, potrzebie noszenia na sobie medalika lub paska, częste i godne przystępowanie do stołu Pańskiego, a w chwilach pokus wzywanie Niepokalanej, św. Tomasza oraz Anioła Stróża. Jako literaturę motywacyjną należy stosować żywoty świętych oraz szukać środowisk i ludzi żyjących w czystości właściwej dla ich stanu życia. Oczywiście przebywać w nich jak najczęściej.

Moim zdaniem może to być inspirujące także dla współczesnych. Może czas na wskrzeszenie kultu św. Tomasza i to nie tylko w wymiarze dla intelektualnej elity?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s