[MC 2021 jesień] Wędrówka ala Leśmian i detale

Wędrówka na Wielki Kopieniec to tak naprawdę spacer. Można go sobie utrudnić, jak zrobiłam dzisiaj, wchodząc od Jaszczurówki, bo to podejście miejscami jest bardzo strome, pozostaje to jednak wciąż najwyżej dwugodzinny spacer. Odbyłam go w dużej mierze we mgle, a właściwie idąc w chmurze, nad którą się znalazłam, wchodząc na szczyt. Na początku jednak było […]

[MC 2021 jesień] Uroki halnego

Wczoraj po południu wał fenowy nad Tatrami zaczął zanikać i ciepły wiatr tak samo. Dziś, konsekwentnie, od rana mży lub leje, więc zajmuję się niczym. Odpoczywam po wtorku, kiedy korzystając z halnej pogody wybrałam się rano w góry. Postanowiłam się przejść na Halę Kondratową a tam zdecydować, co dalej. W busiku do Kuźnic posłuchałam części […]

[MC 2021 jesień] Niedźwiedziowe opowieści

Jakoś tak wczoraj nam zeszło przy okazji powitalnej kawy w Staszelówce na opowieści o Onym (górale kiedyś czuli przez niedźwiedziem taki respekt, że mówili o nim On, żeby, broń Boże, nie przywołać). A że pan Andrzej pracuje od wielu lat w TPN-ie, to historii trochę ma w zanadrzu. Nie umiem ich z taką swadą opowiadać, […]

[Gwala] Pontyfik w zakrystii na Stolarskiej

Brat Jakub należał do grupy, na dodatek licznej, powołań z Dzwoli, a więc rodzinnej parafii br. Gwali. Był m.in. introligatorem w lwowskim wydawnictwie dominikanów, a jego nazwisko – Papierz – świadczy o tym, że nie był pierwszym z jego rodziny, który miał do czynienia z materiałami piśmienniczymi. To gryzące w oczy rz na końcu nie […]

Raport komisji T. Terlikowskiego. Notatki na marginesach

Potęga grzechu zaniedbania i do kości bolący przykład na to, do czego prowadzi milczenie, kiedy trzeba krzyczeć. A przynajmniej działać. Mam na myśli tych wszystkich, którzy widzieli, ale nie chcieli zobaczyć, z wrocławskiej wspólnoty. Fakt, potrzebny był straceniec, ziarnko piasku, które o. Zięba by potem zmielił, ale które zatrzymałoby machinę. Ktoś w komentarzach napisał, że […]