Reaktywacja, impostacja, emisja

Innymi słowy (typu: chorał, korsyka, bizantyjski, polski ludowy [najbardziej!], prowadzenie scholi, chór) – Warsztaty Muzyki Niezwykłej 2019. Dzieje się. Jestem wolontariuszką, więc patrzę na to nieco od kuchni. Jednak, jak widać na załączonym obrazku, śpiewnik, identyfikator i zaproszenie na koncert z utworami z najnowszej płyty o. Dawida Kusza (to już ekstra prezent – dziękuję FDOL!) […]

Monodia sobotniej nocy

Puste, oświetlone prezbiterium bazyliki pw. świętej Trójcy. Zajmujemy puste stalle pomiędzy którymi, w centralnym miejscu, stoi pulpit przykryty białą, przebłyskującą złotem i podbitą czerwonym jedwabiem tkaniną. Do rozpoczęcia matutinum jeszcze kilka minut i wygląda na to, że będziemy w tej wigilii uczestniczyć jedynie we własnym gronie. Przekonanie to pryska, gdy brat Grzegorz wychodzi do nawy […]

Epifania na Gródku

Kolejna wigilia za nami. Ta była specyficzna, bo pozbawiona invitatorium (wstępnej części z psalmem Wezwania i hymnem) i zaśpiewaliśmy tylko trzy nokturny po których było błogosławieństwo, ale bez mszy. Brak invitatirum wynika z tego, że akurat ta wigilia go po prostu nie posiada, brak mszy z decyzji, która zapadła w Ośrodku Liturgicznym, że bez przygotowania […]

Lekcja pokory na żuczkach

Z śpiewaniem czytania nie ma problemu – sama wybieram odpowiednią, wygodną dla mnie wysokość dźwięku biorąc go z tzw. „mańki” czyli z głowy. Do zaśpiewania (przy tonie prorockim) są raptem dwie figury plus czasem pauza. I tekst sam niesie, bo treść zagarnia i prowadzi. Ale są jeszcze te straszne responsoria i antyfony. Aaaaaa! Dopóki śpiewam […]

„Wszyscy Święci u Idziego”

Taki tytuł miał nasz kancjonalik (śpiewnik znaczy się) na wigilię przed uroczystością Wszystkich Świętych. W małym, przytulnym kościółku u stóp Wawelu spędziliśmy całą (od 22.00 do 4.00 z hakiem) noc. Niewielka grupka osób, bo też wigilia nie była jakoś szczególnie szeroko ogłaszana (mieliśmy tylko miesiąc na przygotowanie gregoriańskich śpiewów, więc nie było się czym chwalić […]