Duchacze vs tradsi. A może by tak bez vs?

W sobotę znów na Stadionie Narodowym zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi, by wspólnie uwielbiać Boga i się modlić. W zdjęciach z tego wydarzenia ktoś wypatrzył, że jeden z kapłanów, dość bezmyślnie, wszedł, co prawda bez butów, na tymczasowy ołtarz. Co prawda po to, by pobłogosławić Najświętszym Sakramentem, jednak niesmak – delikatnie mówiąc – pozostaje. W końcu […]

Jezus nie zachowywał się po męsku

Zdecydowanie. Poniżej kilka argumentów: 1. Stawiał się swojej Matce. Pomijam Kanę, ale tam Maryja jest w roli prorokini ogłaszającej Synowi początek Jego działalności, jednak kiedy przyszła razem z rodziną, bo sąsiedzi gadali, że „odszedł od zmysłów”, Jezus nie wyszedł do nich. Nie mówiąc o scenie w świątyni, kiedy miał zaledwie 12 lat. 2. Nie kolekcjonował […]

Kapłaństwo, reprezentacja i Balthasar herbu IHS

Bułhakow by powiedział, że Anuszka rozlała już olej, ale ja będę bardziej przyziemna – zadała pytanie, więc jedyne, co mi pozostało, to odpowiedzieć. Tak więc co Hans Urs von Balthasar SJ miał na myśli, kiedy pisał o tym, że tylko mężczyzna może reprezentować Jezusa wobec Kościoła?* Zacznijmy od tego, że Balthasar buduje swoją teologię przede […]

Eros i agape – dopowiedzenie

Poprzedni post został skomentowany na fejsie następującym memem: Poczułam się wywołana do tablicy i uzupełnienia poprzedniego posta o kilka istotnych uwag. 1. Eros nie jest zły. Więcej – jest dobry i bardzo podobny pod wieloma względami do agape (pisałam o tym TUTAJ). Przez to, jak rewelacyjnie to napisał i opisał C. S. Lewis („Czetry miłości” […]

Foie gras w teologii miłosierdzia

Nadrabiam zaległości w lekturze i dziś w ręce wpadł mi kolejny tekst z wątkami sugerującymi, że autor ma wizję Boga jako upiornej mamuci. Nie chcesz być zbawiony? Nie szkodzi, mamucia i tak cię nakarmi zbawieniem jak gęś, której wątroba ma posłużyć na pasztet. Łyżeczka za łyżeczką będzie ci wpychać do gardła swoje miłosierdzie pod postacią […]

Podrzucili, to skrytykowałam

Kaznodzieja, którego etatowo krytykuję, wydał, w koprodukcji, kolejną książkę. Pewnie nawet bym nie zarejestrowała tego faktu, gdyby nie znajoma. Poprosiła mnie o przeczytanie go, obiecując darmowe podniesienie ciśnienia tudzież (cytuję) „ubogacenie”, i prosząc, żebym napisała, co sądzę. Obietnica się spełniła, więc piszę. Ciśnienie skoczyło mi kilkukrotnie, więc podzielę się wrażeniami. A co tylko ja mam […]

Kościół i świecki

Wczoraj wdałam się w dyskusję na ptaśku (o twittera mi chodzi) na temat roli świeckiego teologa w Kościele a dokładnie to dałam wyraz mojej alergii. Jej objawy wywołało ćwierknięcie ks. Andrzeja Draguły (którego skądinąd zresztą cenię), z którego pozwolę sobie przytoczyć tu fragment: „”świeckich teologów trzeba jak najwięcej” Rzecz jasna w Kościele, bo jak napisał […]