Posłuszeństwo Boga

Kiedy słuchałam dziś pierwszego czytania, tego o powołaniu Samuela, uderzyła mnie cierpliwość Boga. Wołał cztery razy, bo dopiero za trzecim Heli zorientował się, że chłopiec nie zmyśla ani nic mu się nie przyśniło. Nie jest to krytyka kapłana – trudno krytykować roztropność, zaś tego typu wołanie wymaga rozeznania, a to z kolei potrzebuje czasu. Widzę […]