[MC] Zakopane z d(r)eszczykiem

Okazuje się, że nawet banalna wyprawa na Krupówki, żeby zrobić ostatnie zakupy przed wyjazdem i pogapić się na spacerowiczów, może podnieść adrenalinę. Miałam sporo czasu, więc wysiadłam na Rondzie Świętego Brata Alberta, które ma kształt komórki na tym etapie mitozy, kiedy już widać, że będą dwie, ale jeszcze są ze sobą ściśle połączone. Od kilku […]

Wspomnienia z okazji wspomnienia

Z czasów liceum, a dokładnie jego I klasy, mam zdjęcie, na którym stoimy (my, Ia) dumnie, choć nieco chaotycznie na schodach sanktuarium. Ślad, że wiele lat temu byłam u św. Antoniego. I chociaż „dzięki” komunistom na Zamojszczyźnie podróż do Radecznicy kojarzy się raczej z koniecznością podleczenia psychiki, to Padewczyk powoli i bardzo skutecznie wraca do […]