Jagnięcina ala Trappiste

Przepis jest krótki, w końcu monastyczny, bo od o. Zioło: potrzebujemy jednego głodnego mnicha, najlepiej Francuza, nadziewamy go posiłkiem (nie musi być do syta) i gotowe. Baranek Paschalny ala Trappiste. Nawet jeśli przed nadzianiem wydawał się być raczej z lekka wściekławą dziczyzną. Sposób przyrządzenia zasłyszany wczoraj na spotkaniu autorskim – jak widać drętwo w żaden […]