That’s what I call „Sztuka”!

Przepraszam wszystkich purystów językowych i miłośników polszczyzny za tytuł częściowo angielski, ale nie jestem w stanie lepiej wypowiedzieć tego, co mam na myśli, niż parafrazując wspaniałą mamuśkę Bennet z „Dumy i uprzedzenia” (1995). Tak więc poniższy filmik według mnie świetnie oddaje większość cech prawdziwej sztuki. Przy okazji ostrzegam, że dokonuję reklamy, ale Dove raz jeszcze […]

Kwiecie, które dziś jest, a jutro będzie do pieca wrzucone

Rozrzutność Boga i brak przywiązania do myślenia w kategoriach „użyteczne-nieużyteczne” nieustannie mnie zadziwia… Wielki czas na inwestycję w cyfraka, mam dość już tej marnej jakości z aparatu w komórce. Niestety, moja stara, analogowa practica odmówiła posłuszeństwa. Cóż, ma już swoje lata i nawet optyka Zeissa już niewiele daje, jak pudło nieszczelne.

Orientacja na piękno

Na kapitule generalnej OP w Krakowie msze były o siódmej rano. Dzięki temu zrozumiałam, dlaczego orientowanie kościołów jest jednym z czynników mistykotwórczych. Jednak życie wewnetrzne do prawidłowego rozwoju potrzebuje odpowiedniego naświetlenia, zdecydowanie… Na przełomie lipca i sierpnia słońce wschodzi między 6.00 a 7.00 rano. Kiedy kapłan podnosił hostię po konsekracji było akurat na takiej wysokości, […]