[MC] W krainie panta leja

Heraklit chyba znał specyfikę tatrzańskiego deszczu, bo jego najsłynniejsze stwierdzenie świetnie to zjawisko opisuje. W oryginale co prawda ta fraza ma dźwięczne „r” w drugim słowie, ale dziś do szlaku lepiej pasowała nieco spolszczona pisownia. Od rana wszystko płynęło, bo lało równo – i od góry, i od dołu, i zakosem, zwykle nieśmiałe potoczki wydawały […]

Wypad i wszystkie odcienie tatrzańskiej pogody

Świat zupełnie inaczej wygląda z perspektywy tatrzańskiego szlaku. Wszystkie internetowe wojenki, problemy tak wytrząsane na wszystkie strony, że stają się jak rozdarta poduszka, z której wytrzepano pierze – pozbawione wagi, zamienione w męczący szum, nawet jeśli z natury ciężkie same w sobie… Uderzyło mnie to, kiedy siedząc po mszy pod kaplicą na Wiktorówkach, wrzucałam na […]