Kaplica św. Rocailla i opolska reszta

Intensywny zapach kadzidła. Wysokiej klasy kadzidła, dodajmy. To pierwsze, co mnie uderzyło po wejściu do kaplicy św. Jacka w Kamieniu Śląskim. A potem biel, złoto i rocaille. I jak rokoko to zdecydowanie nie moja estetyka, tak tu nie bolało mnie szczególnie. Może to kwestia wystroju ze świeżych róż w moim ulubionym herbacianym kolorze, może współczesnego […]

Soliloqium, czyli nuncjusz na instalacji

dialogują: Dziecko NOMu (DNOM) i Tradycjonalista (T), miejsce: intelekt Autorki, czas: msza konwencka po instalacji nowego-starego prowincjała OP Anno Domini 2018 [przed mszą, T usiłuje skupić się na odmawianiu pompejanki] DNOM: Nuncjusz… Co ci dominikanie… Będzie oficjalnie, długo i drętwo… T: …módl się za nami grzesznymi. Amen. Hierarcha, przedstawiciel Ojca Świętego. Szacunku trochę. Zdrowaś Mario… […]

„Ignacy Loyola”, reż. Paolo Dy

Jest świętym, który miał kluczowy wpływ na moją relację z Bogiem, a dokładnie miały ten wpływ opracowane przez Ignacego ćwiczenia. Odbyłam je w całości (spokojnie, nie cały miesiąc na raz – nie zamierzałam wstępować do jezuitów, nawet gdyby istniała żeńska gałąź tego zakonu), więc znam je nie tylko teoretycznie. I to jest droga formacji, w […]

[Gwala] Jak to w Poznaniu [się] było

Pociąg jechał z Przemyśla, więc podtrzymał tradycję PKP i był opóźniony. Na szczęście tylko 20 min. Przynajmniej z takim właśnie poślizgiem dotarłam w piątek do Poznania. Stresu troszkę było, bo o. Michał zastrzegł, że ma gęsto wypełniony obowiązkami wieczór, a tylko on mógł mi udostępnić to, po co przyjechałam – kronikę i Liber consiliorum klasztoru. Brat […]

Camino w czerwonych okładkach

  To menu (jak smaki, to smaki) ma cztery działy. Rolę przystawek pełnią smaki wiary, potem dania lekkie – smaki nadziei, danie główne to smaki miłości a na deser – inne smaki, czyli varia. Mnie jednak lektura tej książki skojarzyła się mniej kulinarnie a bardziej z drogą, dokładnie zaś camino i spotkaniami na postojach oraz […]

Krupna książka na zimę

Ojciec Paweł Krupa jest wspaniałym gawędziarzem. Gadułą też, ale w przypadku dominikanina to bardzo żyzne podglebie dla łaski słowa, więc tylko się cieszyć. Z ojca gawędziarstwa, nie zapominając o wiedzy a przede wszystkim mądrości, przez kilka lat mogli korzystać wszyscy wierni tłumnie przychodzący na niedzielną mszę o 14.00 na warszawskim Służewie wówczas nazywaną „krupówką”. Wybrane […]

Redaktor i wstydliwe przyjemności, czyli czepiam się

Cytata wyrwana z artykułu o. Janusza Pydy na dominikanie.pl (na marginesie: tekst bardzo mnie się podoba):   „Ludzie tracą przekonanie nawet do kolistości Ziemi […]. A skąd tak naprawdę wiadomo, że Ziemia jest kulą? Jak to sprawdzić? Czy musimy wierzyć tym, którzy lecą w kosmos? Skąd my sami bezpośrednio możemy wiedzieć, że Ziemia jest kulą?”. […]