Brak sieci to duży brak

Szczególnie, kiedy się  w niej człowiek tak mocno zaplątał, jak ja 🙂 Cztery dni w Wadowicach bez stałego dostępu do netu to była tortura… Gdyby nie rewelacyjne towarzystwo, umarłabym, zwłaszcza, że przez dwa dni nie miałam też dostępu do kawopoju. Ja to jednak jestem uzależniona i to potężnie. Ledwo człowiek pomyśli, że już pozbył się […]

I znów stolica

Jutro, IC o 6.55 i znów padnę w ramiona wielkiego miasta. Oraz radia. Muszę się z pewną nieśmiałością przyznać, że mam już za sobą pierwsze radiowe doświadczenia i to nie byle gdzie – brałam udział w programie „Rozmowy niedokończone” w Radiu Maryja. Znajomy rzucił wtedy, że to początek mojej kariery w Radiu M i koniec […]

Nie-bycie

Dziś miały być teksty z korekty, przynajmniej część. I nie ma. Po południu ma przyjść jeszcze jeden z autorów. Też jeszcze go nie ma. WAK przysłał mi kilka przejrzanych tekstów. Reszty wciąż nie ma. Dzień na niebycie i niemanie. Dzień ziewańska przed ekranem kompa. A potem zwali się wszystko naraz – Murphy był świetnym obserwatorem, […]

Wszystkiemu winny biomed

No i padre Robert wreszcie się odezwał. Alleluja. Oczywiście zmienił adres, ale znać nie dał. W gruncie rzeczy rozumiem faceta: jedna robota mniej. Dla niego. Bo dla mnie konieczność szukania innego autora, ustalania kształtu tekstu, picia sporej ilości naparu z melisy etc. Ale autor się odezwał, co więcej – obiecał, że napisze. Alleluja, że tak […]

Imprezka

Apetyczne ciasto babci ojca Mateusza, butelka białego, słodkiego wina i lokal wydawnictwa. Do tego równe towarzystwo i słodkie plotki, oraz docinki (- Co to za ciasto? – Babcia Mateusza.- O kurcze, a ja zjadłem już dwa kawałki!). Jak widać imieniny WAK-a są nad wyraz potrzebnym i miłym wydarzeniem. Wręcz koniecznym do właściwego funkcjonowania instytucji! Idyllę […]