Bieg po Gęsiej

Gęsia Szyja to podstępny szlak. Niby niewysoko, niby łagodnie, ale ktokolwiek przeszedł się po tych schodach, zapamięta je do końca życia. Moje nogi w każdym razie nie były zachwycone tym, że zmusiłam je do zbiegania z tych jakże uroczych wygięć terenu. I nie chciały słuchać, że miałam dobrą motywację. Prognozy zapowiadały jednogłośnie burze. Wykombinowałam, że […]

MC: poniedziałek XII tygodnia

Poznałam dziś nowe słówko – raptura. To z łacińska notatka, szybki zapisek. Podoba mi się. Ogólnie dziś tak notatkowo w formie zahaczającej o bigos. Skojarzenia i wieści stare i nowe. Z nowych: w lesie między Tarasówką a Zgorzeliskiem widziano panią Niedźwiedź z podwójnym przychówkiem. Jeden z mieszkańców poszedł poić krowy. Zobaczył, że pod lasem leży […]