Dlaczego lubię NOM?

Na początek wytłumaczę się ze skrótu: N(ovus) O(rdo) M(issae) czyli po ludzku ryt mszy tzw. posoborowej, czyli msza NOrMalna (dla większości). Zasadniczo nie lubiana przez konserwatywnych. A ja jak jestem tradycjonalistką, tak lubię NOM albowiem ponieważ: – mogę aktywnie w nim uczestniczyć bez pomocy mszalika czy innej pomocy liturgicznej zawierającej łacińskie teksty odpowiedzi – rozumiem […]

Zachwyciło mnie to zdjęcie

  Jest to zdjęcie z mszy sprawowanej na szczycie góry Mojżesza, czyli na Synaju, tuż po wschodzie słońca. Kapłan jest zwrócony versus Orientem – na wschód, czyli zgodnie z „ochrzczoną” symboliką z kultów misteryjnych versus Dominem: ku Chrystusowi, Niezwyciężonemu Słońcu. Za sobą ma lud a przed sobą morze mgły a w zasadzie chmur. I nad […]

Gorzko-słodkie

Msza roratnia, świetna schola (ze studenckiej „Beczki”, znaczy się duszpasterstwa u dominikanów) i pięknie wykonany pomimo sadystycznie po-rannej pory hymn „Zbliżam się w pokorze”. Klimat niesamowity: ciemna bazylika i tylko roratki + świece na ołtarzu. W tej beczce miodu utopiona została jednak także łyżka dziegciu, a nawet kilka łyżek. Chodzi o komunię Kielicha: wiem nudna […]

Dywersja OP

Dziś na roratnim kazaniu dowiedziałam się, że patrząc na św. Jana Chrzciciela możemy wyróżnić jeszcze dwa (poza obecnymi czternastoma) uczynki miłosierdzia. Tak mi sie one spodobały, że aż stwierdziłam, że przeprowadzę tu małą dywersję dominikańską i je podam: 1. Na widok bliźniego swego z radości skakać (Jan podskoczył w łonie Elżbiety, kiedy ona zobaczyła Maryję. […]