[MC] Legendy

A wszystkie dotyczą okolic bacówki, koło której się przejeżdża, jadąc od Kośnych Hamrów przez las do MC. Jak tu mówią – w dole. Fakty, które da się potwierdzić, są takie, że jak budowali drogę przez Bukowinę Tatrzańską, to kamień na kruszywo przywozili cały kawał drogi, z Brzezin, a dokładnie z okolic wejścia na szlak Doliną […]

[MC] Z dziennika żuczka pełzaczka

W dodatku szalenie zadowolonego z efektów pełzania. Okazało się, że po straceniu kilkunastu kilogramów i ze wsparciem kandyzowanego imbiru w roli środka przeciwwymiotnego, pełznąc powoluśku, weszłam najpierw na Przełęcz pod Kopą a potem i na samą Kopę Kondracką. Tak ze trzy lata temu musiałam się poddać tak ze dwieście metrów od przełęczy, co bolało, więc […]

[MC] Widokowo

Ostatnie trzy dni praży, zmienia się jedynie natężenie. Skutki tego odczuwam na plecach, które z kolei pieką, bo optymistycznie założyłam, że godzina spaceru (na górę wyciągu, przez las ze Zgorzeliska na Tarasówkę i potem na dół, do doliny MC), głównie w cieniu, nie wymaga zasłaniania karku i innych nieopalonych części górnej części ciała. Optymizm czasem […]

[MC] Góry niespodzianek

Niespodzianka pierwsza: nie ma dworca. To znaczy jest, ale w przebudowie, więc autobusy przyjeżdżają i odjeżdżają z parkingu pod Lidlem niedaleko DH Granit. To oznaczało, że objuczona plecakiem i walizką – oboje wagi ciężkiej – najpierw szukałam tam punktu z którego odjeżdża bus do MC, a potem po prostu poszłam na najbliższy przystanek, na którym […]