[MC 2×20] Pod kapiącą skałą

Uparłam się na tę Stryjeńską u Szymanowskiego i dziś dopięłam swego. Willa Atma znajduje się przy jednej z najładniejszych (moim nieskromnym) ulic Zakopanego – Kasprusie. Schodzi się do drewnianego budynku po dopieszczonej ścieżce z kamieni  – jest też podjazd dla wózków wszelakich – obchodzi, mijając wypieszczony trawnik i przeszkloną werandę, i już można wchodzić spod […]

[MC 2×20] Inaczej, ale też dobrze

Kolejny dzień deszczu, poszłam więc do Willi Atma, która jest zakopiańskim oddziałem Muzeum Krakowa. Piękne wnętrza i ciekawa wystawa – prace Stryjeńskiej. Jednak zamiast oglądać jej ludowizny, wylądowałam w pobliskiej Samancie na gorącej czekoladzie. Czasem warto pamiętać, że w poniedziałki muzea mają wolne. Wystawie nie odpuszczę, bo bardzo jestem jej ciekawa, a gorąca czekolada w […]

[MC 2×20] Chodzenie w chmurze

Góry wydawały się kusząco podnosić rąbek chmurowej halki, więc uznałam, że jednak na mszę to pójdę na Wiktorówki. Szczególnie że w Małem Cichem o Jaworzyńskiej Pani przypomina mi stale obraz na szkle, w bocznym ołtarzu: Kolorystyka oryginalna, nie podkręcałam. Przedstawienie dla mnie zadziwiające, bo niby posiada wszelkie cechy kiczu – intensywna i bogata kolorystyka, kwiatków […]

[MC 2×20] Kondratowa

Wyjrzało słońce. Po raz pierwszy od przyjazdu zobaczyłam choć kawałek gór i nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. Plan był taki: Kalatówki, a jak będzie przyzwoicie, to Hala Kondratowa. Przed 9.00 wysiadłam na Rondzie Kuźnickim, po czym uznałam, że nie dam zarobić taksówkarzom (krakowskie centusie lubią to). Poza tym świeciło słońce, więc należało to […]

[MC 2×20] Mistrzowie mżawki

Dziś miało lać, ale tak straszliwie lać, że aż pożyczyłam parasol, żeby w miarę suchą nogą zwiedzać Zakopane. Owszem, nad ranem obudził mnie tak głośny i nagły szum, że w półśnie zaczęłam się zastanawiać, skąd tu tory i pociąg. A to tylko (pan)deszcz. Jednak dzień, jak widzę teraz za oknem, szedł ku suchości. Teraz nawet nieco […]