Bieg po Gęsiej

Gęsia Szyja to podstępny szlak. Niby niewysoko, niby łagodnie, ale ktokolwiek przeszedł się po tych schodach, zapamięta je do końca życia. Moje nogi w każdym razie nie były zachwycone tym, że zmusiłam je do zbiegania z tych jakże uroczych wygięć terenu. I nie chciały słuchać, że miałam dobrą motywację. Prognozy zapowiadały jednogłośnie burze. Wykombinowałam, że […]

Jodła ementaler i dywagacje korzenne

Była sobie jodła, potem ją jodły robaczki, a je z kolei jodły dzięcioły. Efektem jest ten widok, który w poetyce Exultetu można by określić słowami „owoc konsumpcji owadziego stada i pracy dziobów dzięciolich”. Inaczej rzecz ujmując – mogłaby się przedstawiać: „Mów mi Ementaler”. Wyhaczyłam ją, schodząc dziś z Wiktorówek w tempie przyśpieszonym irytującą się za […]

Złota Dolina

Wstałam przed 6.00, bo i tak sen sobie poszedł – zdrajca. I tak banalnie oraz bardzo wcześnie zaczął się najpiękniejszy, przedostatni dzień mojego wyjazdu. W planach miałam Wiktorówki. Dzień zaczynał się lekko chłodnawo, ale przejrzyście, czyli na pogodę. Bez pośpiechu przyszłam do Zazadniej i weszłam na szlak. I już po kilku krokach zrozumiałam, czemu to […]

Rusinowa–Polana pod Wołoszynem–Dolina Pięciu Stawów–Polanica

Wczorajszy szlak jest dowodem na to, że planowanie wędrówek jest w porządku, ale trzeba być otwartym na nowe idee. Zasadniczo to nie planowałam w tym roku Doliny Pięciu Stawów, zwanej zdrobniale Piątką. Pomysł przyszedł nagle i uznałam go za możliwy do zrealizowania a potem za bardzo celny, choć nieco budzący lęk, czy podołam. Postanowiłam więc […]

Szlak dla geriatrii

Tak mówi się o Kościeliskiej i po wczorajszej wędrówce muszę powiedzieć, że zazdroszczę geriatrii. Może jednak od początku. Planowałam pojechać busem o 8.15, ale ostatecznie wstałam na ten o 7.07. Dobiegłam na przystanek i w Kirach byłam już o 8.00. Miała być trasa spacerowa i była, zwłaszcza odcinek do schroniska na Ornaku. Szlak zjawiskowy, szczególnie […]

Boże Ciało w MC

W niedzielę sprawdziłam gdzie i ile się tam idzie i dziś na luzie poszłam na Lichajówki, gdzie miała być msza rozpoczynająca procesję. Po drodze podziwiałam efekty wczorajszego koszenia, zielenienia (tu brzózki zastępują młode buczki i wyraźnie preferowane jarzębiny) i ozdabiania zieleniny paskami kolorowej bibuły. Najwięcej zabawy z nią miał potem wiatr oraz dzieci w wieku […]

Dolina Małej Łąki–Przełęcz Kondracka–Dolina Kondratowa

Nadal wieje z północy, dzięki czemu powietrze dziś było przejrzyste a jednocześnie chłodne. Co prawda zbytnio zaufałam temu chłodowi i moje prawe przedramię oraz nos skutecznie się spiekły, ale co tam. Widoki na trasie genialne, spotkani ludzie także. Szlak od tej doliny mało uczęszczany, więc mijaliśmy się ciągle w mniej więcej tym samym zestawie: czwórka […]