Miasto nieczynne do odwołania

Kończyły mi się leki, po które musiałam iść do centrum miasta. Dosłownie iść, bo stwierdziłam, że nie będę ryzykować jazdy komunikacją zbiorową a i dłuższy spacer zawsze w cenie. Dzień był słoneczny, zimnawy i bardzo wietrzny. Z mojej niegdyś podkrakowskiej wsi dotarłam do murów miasta w zgrabne 40 minut, mijając pod drodze bardzo pojedynczych przechodniów, […]

Stan epidemii

Jeszcze nigdy nie cieszyła mnie tak paskudna pogoda – zimno i deszcz. Świetna demotywacja dla wszystkich z deficytem wyobraźni, którzy gromadnie wystawali w miejscach publicznych. Ręce opadają, jak widać na załączonym obrazku: Myślę, że ta pogoda to znak Bożej opieki nad ludzką głupotą, szczególnie że najwyraźniej potrwa przez najbliższy tydzień, a więc czas kluczowy dla […]

Wirusowy stan wyjątkowy

Zapisuję tak dla pamięci: pusto na ulicach, ludzie, jak się spotykają, mijają się w pewnej odległości. Brakuje mi mszy, bardzo. Jednocześnie wczorajsza liturgia z Tyńca, w której uczestniczyłam przez internet, bardzo dużo mi dała i rzeczywiście wzmocniła duchowo. Na placu targowym na stoiskach więcej pracowników, zwykle jeden zajmuje się wyłącznie obrotem gotówką i nie dotyka […]