[MC jesiennie] Pętelka

Dziś w Tatrach wiało, nie, to za mało powiedziane – pizgało. Od nocy do południa udzielał się halny, potem zaczęło wiać z zachodu i to już było zło. Za powiewu gościa z południa popadywało, ale mniej więcej z takim przekonaniem, z jakim zakopiański kelner wydaje resztę. Za to dujec zachodni nie dość, że skutecznie wychładzał, […]

MC9: Albert i Kalatówki

Senność zamieniła się w zimność, bo od dwóch dni nie było słońca. Z bólem serca przyjęłam prawdziwość prognozy pogody na stronie TPN-u, zapowiadającej marne 16 stopni, i oblókłszy mój miękki a ciepły polarek pojechałam do Kuźnic. Tak około 10.00 wyglądał początek zielonego szlaku, w głębi widać spustoszenia, jakie zrobiły w drzewostanie wichury: Tym razem jednak […]