„Tolkien”, reż. Dome Karukoski

  Pamiętacie z „Love Actually” scenę, w której Jaś Fasola pakował prezent? Dziś miałam poczucie, że gram w niej klienta, kiedy obsługiwał mnie pan od belgijskich frytek. Nawet moje błagania o wydanie mi porcji poza kolejką nic nie dały, więc na seans weszłam już po napisach. Nigdy więcej nie będę w ten sposób rozmieniać kasy. […]

Trawię hobbita

Czasem potrzebny jest ktoś, kto obudzi smoka. Wejdzie w zasypane po klęsce kopalnie i resztki komnat dawnego królestwa, po czym obudzi poczwarę. Chociaż wolelibyśmy, żeby spała. Co prawda żyjemy na ruinach i na pół gwizdka, ale po co się mierzyć z tym, co już raz nam zniszczyło ówczesne życie? Niech sobie śpi. Bóg przychodzi rozdrażnić […]

„Hobbit: bitwa pięciu armii”, reż. P. Jackson

Słowo się napisało na fejsie, więc jedziemy z tą recenzją, misie kochane (ostrzegam, że będą spoilery). Absolutnie wymiatająca i rozpalająca scena otwarcia. Zbliżenie na panikę, łopot nietoperzych skrzydeł we mgle i nagły atak latającego miotacza ognia o głosie Benedicta Cumberbatcha. Niby wiadomo z poprzedniej części, że będzie pożar, ale i tak po niby łagodnym otwarciu wgniata […]

Profesor od hobbitów

Dziś mija kolejna rocznica śmierci J.R.R. Tolkiena. Pisząc „Władcę…” stworzył nowy gatunek literacki, obecnie jeden z niewielu naprawdę czytanych. Oglądając dziś polecony mi przez znajomą serial kryminalny, odkryłam jeszcze jeden dowód na mistrzostwo Profesora. Otóż większość krwistych postaci współczesnego kina i literatury to narcyzi. Błyskotliwi, skupieni na sobie, dbający o nietuzinkowość świetnie nadają się do […]