Wczoraj przyszedł

Już go przedstawiałam – eSPe 88 😉 Międlę go w łapkach i w duchu dziękuję drukarni, że była litościwa i numer prawie wcale nie różni się od pliku projektowego (uwaga hermeneutyczna: w tym przypadku „prawie” jest w swoim znaczeniu słownikowym a nie „piwnym” 😉 ). Jest OK. Teraz zobaczymy, co na niego rynek i jego niewidzialne łapsko…

Nerwicowo

We współczesnym świecie łatwo o nerwozę. U siebie, na ten przykład, zaczynam dostrzegać niepokojące objawy lęku przed otwieraniem lodówki. Co wchodzę do kuchni, to łapię się na neurotycznych rzutach okiem w stronę jej drzwiczek. Wyjmowanie z niej czegokolwiek to prawdziwa gehenna: zamykanie oczu, zaciskanie zębów i napięcie mięśni na wypadek gdyby trzeba było odskoczyć. Przyczyna […]

Pan czuwa

Wczoraj okazało się, że jeden z reklamodawców jednak się u nas nie zareklamuje. Myślicie, że zaklęłam? Nie. Krakowski brak ciśnienia spowodował, że jedyne, na co było mnie stać, to był telefon do aktualnego WAKa, że numer nam się właśnie (tydzień przed zamknięciem) wytentegował finansowo w kosmos, rozłączenie się i stwierdzenie, że mam to gdzieś, nie […]

Pracy nad nastepnym eSPe cd.

Masakruję właśnie tekst konferencji o. Wojciecha Jędrzejewskiego OP, obicinajac mu to i owo (tekstowi, nie przewielebnemu) tak, aby zmieścił się w naszym kwartalniku. Rzecz jest o spowiedzi. Rzecz powiedziana mertytorycznie i z wigorem. Niestety, w ferworze cięcia muszę wyrzucić z tekstu kilka soczystych anegdotek, więc postanowiłam  zlitować się przynajmniej nad jedną i sprzedam ją tutaj. […]

eSPe 88

Powoli domykam numer o grzechu i powołaniu. Czy grzesznik może zostać głosicielem Słowa, skoro jego słabość sprawia, że swoim życiem często przeczy prawdzie tego Słowa ? Ciężkie pytanie, trudna odpowiedź. Pamiętam, jak wiele lat temu spaprałam czyjąś szansę nawrócenia swoim antyświadectwem. Ta osoba po raz pierwszy od wielu lat poszła ze mną i jeszcze jedną naszą […]