Epifania na Gródku

Kolejna wigilia za nami. Ta była specyficzna, bo pozbawiona invitatorium (wstępnej części z psalmem Wezwania i hymnem) i zaśpiewaliśmy tylko trzy nokturny po których było błogosławieństwo, ale bez mszy. Brak invitatirum wynika z tego, że akurat ta wigilia go po prostu nie posiada, brak mszy z decyzji, która zapadła w Ośrodku Liturgicznym, że bez przygotowania […]

Pośpiewalim se, pomodlilim Bogu

Chorał ma to do siebie, że lepiej się go śpiewa niż słucha. Jakoś tak. Właśnie wróciłam z nocy czuwania u OP – śpiewaliśmy liturgię godzin, częściowo po łacinie (antyfony), a częściowo po polsku (teksty psalmów i czytań – to było dobre rozwiązanie, łatwiej było przyswoić sobie ich treść). Było po Duchowemu. Chorał chwyta i niesie, […]