[MC 2×20] Zamknięcie sezonu

Widok krowy też może być epicki. Zwłaszcza krowy na potężnej łące, która w zimie robi za stok narciarski, ze szczytu której roztacza się cudowny widok na góry. Na szczyt idzie się drogą z roku na rok coraz bardziej przypominającą wąwóz, a kiedy wreszcie wynurza się na powierzchnię, wystarczy się odwrócić. I już można się zachwycić. […]

[MC 2×20] Sowiecki człowiek i burza

Niegdyś krążył taki dowcip, że normalny człowiek staje na grabie tylko raz. Sowiecki zaś dwa, bo drugi raz dla pewności, że jednak zawsze oberwie trzonkiem. Wczoraj przekonałam się, że są we mnie resztki formacji zeszłego ustroju, bo mając już za sobą burzę sprzed roku i to też w okolicach ceprostrady do Morskiego Oka, w tym […]

[MC 2×20] Kondratowa

Wyjrzało słońce. Po raz pierwszy od przyjazdu zobaczyłam choć kawałek gór i nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. Plan był taki: Kalatówki, a jak będzie przyzwoicie, to Hala Kondratowa. Przed 9.00 wysiadłam na Rondzie Kuźnickim, po czym uznałam, że nie dam zarobić taksówkarzom (krakowskie centusie lubią to). Poza tym świeciło słońce, więc należało to […]

[MC] Elegia dla Anioła Stróża

Co ma bidok począć – trafił na podopieczną głupio upartą, więc pozostaje mu tylko wysoka specjalizacja w wyciąganiu jej za uszy z konsekwencji dziwnych decyzji. A było tak. Wczoraj spędziłam dużą część dnia w miłym towarzystwie Agaty Puścikowskiej. Okazało się, że z rodziną spędzają wakacje w sąsiedniej dolinie, w której leży Murzasichle. Zgadałyśmy się przez […]

[MC] Slalom między burzami

Najpierw pojawił się biały pies, miejscami z dredami. Stwierdziłam – pewnie bezdomny. Ciekawe, co robi na drodze na Kalatówki. Tymczasem okazało się, że to nie łazęga bez domu i pana a forpoczta. Co prawda w międzyczasie zajmowała się wyszukiwaniem i wyjadaniem resztek na szlaku, ale po chwili idąca przede mną kobieta obejrzała się do tyłu […]