[MC 2022 jesień]

Sobota okazała się okienkiem pogodowym, którego potrzebowałam, żeby pocieszyć się górami. Trochę bałam się, co będzie ze stopami dosłownie zmasakrowanymi przez buty podczas moknięcia w Chochołowskiej, ale dobre plastry dały radę. Już piątkowy wieczór był piękny – przewiało nawet resztki chmur i szczyty odcinały się piękną bielą od reszty krajobrazu. Poszłam na Wiktorówki, udało mi […]