Czerwcowo o majówce

Od majówki minął miesiąc, ale wciąż wspominam z wdzięcznością pomysł Gosi, żeby pojechać do Ojcowa. Nie zdawałam sobie sprawy zresztą, że to tak blisko z naszej dzielnicy – pół godziny, może mniej podmiejskim, potem wielce przyjemny spacerek (pół godzinki) i byłyśmy już przy kościółku na wodzie. Jak później powiedziała mi Gosia, jedna z historii powstania […]