Miasto nieczynne do odwołania

Kończyły mi się leki, po które musiałam iść do centrum miasta. Dosłownie iść, bo stwierdziłam, że nie będę ryzykować jazdy komunikacją zbiorową a i dłuższy spacer zawsze w cenie. Dzień był słoneczny, zimnawy i bardzo wietrzny. Z mojej niegdyś podkrakowskiej wsi dotarłam do murów miasta w zgrabne 40 minut, mijając pod drodze bardzo pojedynczych przechodniów, tylko przy murze cmentarza (sic!) stała grupka młodych ludzi. Interesująca lokalizacja.

Kiedy szłam Warszawską, z Placu Matejki doszedł mnie dźwięk ogłoszeń podawanych z megafonu. Najpierw myślałam, że to z wieży św. Floriana, bo tam są głośniki, ale byłoby to dziwne, że właśnie stamtąd ogłaszają podniesienie obostrzeń co do kwarantanny. Dźwięk odbijał się od pustych ścian placu i głuchym echem wpadał w tunel ulicy. W zestawieniu z błękitnym niebem i wiosennym słońcem gdzieś wysoko nad wymarłym brukiem rodził poczucie odrealnienia i tępego dysonansu.

Weszłam przez Bramę Floriańską. Widok otwartej kapliczki Matki Bożej ujął mi ciężaru z serca, taki mały przebłysk normalności. Ulica była pusta, nie licząc rowerzystów dostarczających jedzenie i czekających pod MacDonaldem na zamówienia, jednego żebraka (oni też mają teraz ciężkie czasy, bo nie ma kogo prosić o kasę) i pani fotograf, której weszłam w kadr, ale jak się zorientowałam, czemu nie robi zdjęcia, to wyszłam.

 

Godzina między 16.00 a 17.00, zwykle o tej porze przewalają się tłumy i jest gwarno. Tymczasem wczoraj dźwięków było tyle, co przechodniów. Kiedy podeszłam bliżej do płyty Rynku, znów odezwał się megafon, a po chwili minął mnie policyjny samochód z głośnikiem na dachu. Na Rynku też pustki, tylko gołębie jakby trochę skołowane brakiem karmicieli.

20200324_165011

Fascynująca jest ta obojętność przyrody, która idzie w swoim tempie dorocznych zmian, jakby śpieszyła się przed siebie, nie czekając na to, co przewala się w ludzkim światku.

Doszłam, gdzie chciałam, kupiłam, co chciałam a co bardzo mnie ucieszyło, bo inaczej byłoby ciężko. Mijałam pozamykane sklepy i puste restauracje, przez okna których było widać pozakładane na stoły krzesła. Modny współcześnie minimalistyczno-industrialny wystrój dużej części knajpek raczej nie dodawał temu widokowi ciepła. Za to odrobiny radości dostarczyła mi wystawka w oknie kultowego sklepu Herbapolu:

20200324_165703

Nawet podczas epidemii trzeba zachować zdrowe marketingowe podejście i wiedzieć, co przede wszystkim zaproponować klientowi!

Nie oparłam się okazji i zajrzałam do kościoła na chwilę modlitwy. Tak żeby chociaż na moment pobyć w Obecności. A potem droga powrotna i przy okazji skracania drogi przez Plac Imbramowski jedna z witryn zdecydowanie poprawiła mi humor. Najpierw cała kolekcja obostrzeń:

20200324_172936

A tuż obok prawdziwa przyczyna rozpaczy, przy której brak papieru toaletowego to drobnostka, szczególik niewarty uwagi!

20200324_172928

Szczerze mówiąc, to już zaczynam się zastanawiać, o co chodzi z tymi drożdżami. Ludzie zaczynają pędzić własny środek dezynfekujący czy co? Tylko do tego jeszcze cukier jest potrzebny, a tego nie brakuje.

W Biedronce zainstalowano dyspozytor środka dezynfekcyjnego. Szczery podziw dla znajomości ludzkiej natury wzbudziła we mnie kierowniczka sklepu, która siedziała w kasie. Właśnie w momencie, kiedy płaciłam, podszedł ochroniarz i powiedział, że maszyna już stoi. Na to wspomniana pani zapytała, czy postawili też jakąś byczą tablicę z informacją o konieczności odkażania rąk, cytuję: „Taką, żeby ludzie się o nią potykali”. Zastygłam w zachwycie.

Niestety nie postawili, ale pan z ochrony obiecał, że będzie tam stał i wymuszał.

Wróciłam do domu, umyłam grzecznie ręce i wypakowałam zakupy. Spacer uznałam za udany, pora znów zapaść w gawrze i udawać przed wirusem, że mnie nie ma.

2 myśli nt. „Miasto nieczynne do odwołania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s