Dwujęzyczny kuferek

Taki oto prezent sobie kupiłam z okazji Wielkanocy i okazał się jeszcze lepszy, niż myślałam, gdyż albowiem spełnił moje marzenie sprzed ponad dziesięciu lat, kiedy to pożałowałam kasy na dwujęzyczne wydanie poezji Emily Dickinson. Pokarało mnie, bo jak już miałam pieniądze, to nakład był wyczerpany. A przekład zacny, Stanisława Barańczaka (szkoda, że już świętej pamięci). […]