Kinowy lipiec

Aż dwa cykle tanich seansów w krakowskich kinach studyjnych, więc też i lista widzianych obrazów długa. Za to recenzje będą mikro:

Party” – politycznie niepoprawne rozmowy przy umieraniu męża ministry w gabinecie cieni (a taka fajna imprezka miała być…), przy czym główna bohaterka filmu ani razu nie pojawia się na ekranie.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” – wart każdej nagrody, jaką otrzymał i jakiej nie otrzymał.

Morderstwo w Orient Expressie” – Suchet – Branagh 1:0 (sory, Kenneth).

Manchester by the Sea” – tzw. „życiowa” historia, ale jak zagrana i opowiedziana! Warto. Bardzo. Nie raz.

Czerwony żółw” – 3 W: wielopoziomowa, wschodnia (Japonia) wspaniała baśń narysowana piękną kreską; do wielokrotnego stosowania (to jednak 4 W).

Nić widmo” – romans BDSM w estetyce lat pięćdziesiątych (fajne kiecki i stylizacje), tyle że w roli pejczyka występują trujące grzybki.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s