Weselna sobota

Dzień taki, że trudno się nie obrócić, żeby nie wpaść na ślubowników, jak ich określa o. Cyprian. Co ma też tę dobrą stronę, że jest na co popatrzeć. A i posłuchać jest czego, bo towarzyszące im kapele grają piyknie. Sobotę zaczęłam leniwie, zakładając od razu, że skoro msza jest o 12.00, to na Wiktorówki nie […]