[Tobbiana] Prawdziwa Prowansja

Czyli Toskania. Zasadniczo chodzi o miejsca, które są wizytówkami tej krainy, nawet jeśli to dość absurdalny detal typu kępa cyprysów na pustym, dosłownie pustym, bo ugorowanym w tym roku polu: Drzewka grzecznie ogrodzone, na ulicy ciąg samochodów a w polach stada ludzi z aparatami, którzy chcą koniecznie mieć zdjęcie prawdziwej Toskanii. Gosia mówiła, że w […]

[Tobbiana] Skrzypce, ogród i dziura na wino

Kiedy we wtorek otworzyłam rano okno, uderzyła mnie świeżość i zapach powietrza. Kwietny, słodki, a jednocześnie delikatny. Pierwszy oddech był czystą frajdą, jakbym nabrała w płuca gazu rozweselającego. Wstałam o 8.00, bo pół godziny później zaczynała się msza. Nota bene za ścianą, więc szczególnie daleko nie było, ale zagadałyśmy się z Gosią i przez to […]

[Tobbiana] Na początku była panika…

Aaaa!!! Jak ja ogarnę zakup biletu lotniczego, skoro nie mam karty kredytowej (oraz nie chcę mieć?)? Jak ja zmieszczę rzeczy do takiej małej walizki? A kosmetyki to takiego malutkiego woreczka? A co blachą i śrubami w mojej twarzy? Będę piszczeć na bramkach, oparzy mnie implant od środka (Wujek Gógiel mi powiedział, że implanty tak mają […]

Mistyka i polityka w jednej stoją książce

Tym razem Arcybiskup w nieco innej odsłonie, przynajmniej przez połowę książki. Namiętnie i inteligentnie, jak to Arcybiskup, krytykuje totalitaryzm (zawarte tu konferencje były opublikowane w mediach w 1936 r., więc ma komunizm i nazizm ma przed oczami in vivo). Jednak nie ogranicza się do tylko jego najbardziej oczywistych przejawów, gdyż sporo gorzkich słów pada także […]

„Wesele” w Starym

Niedawno stwierdziłam, że dawno byłam w teatrze. Jola co prawda mieszka w Warszawie, ale jakby usłyszała moją uwagę i wysłała do mnie smsa, czy nie przeszłabym się na „Wesele” do Teatru Starego. Wybierałam się na ten spektakl od czasu jego premiery i ciągle coś wyskakiwało, więc przystałam na pomysł entuzjastycznie. Troszku mnie przeraził początek recenzji […]

[Gwala] Służew pod Warszawą

Kiedy br. Gwala był w klasztorze św. Józefa, wokół były jeszcze pola a w obrębie terenu klasztornego mieścił się chlewik z radośnie pokwikującymi szyneczkami in potentia oraz obórka z kilkoma czteronożnymi źródłami mleka. W budynku wzniesionym przed wojną, który był zaledwie fragmentem dużego założenia, które miało mieścić klasztor, dom formacji i ośrodek intelektualny w postaci Instytutu […]

Komiksy i Wyspiański

Dwie wystawy, na które wybierałam się od miesięcy, i wreszcie przyszedł ich czas. Spędziłam dziś w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego dobrych kilka godzin, ale było warto. Co więcej, okazało się, że ze względu na kupowanie wejść na dwie wystawy dostałam niezłą zniżkę a bilety uprawniają mnie ponadto do zwiedzenia jeszcze kilku innych ekspozycji stałych. Lubię […]