Jaki Syn, taki ojciec

Zainspirowało mnie dzisiejsze kazanie o. Macieja Soszyńskiego na Gródku, a dokładnie stwierdzenie, że Jezus tego, jak być mężczyzną, uczył się od Józefa, więc patrząc na Syna, możemy też domyślać się, jaki był Jego ludzki ojciec (tak, OJCIEC, uzasadniałam to kiedyś na dominikanie.pl – tutaj można kliknąć, żeby się przekonać).

Zaczęłam się więc przyglądać Jezusowi, szukając w nim postaw Jego ziemskiego ojca. Postaw, bo to one są przekazywane w procesie wychowania – cechy biologiczne Jezus odziedziczył po Matce, cechy osobowościowe po Ojcu Wiecznym. Wybór jest subiektywny i niepełny, ale zawsze coś.

  1. Jezus był, jak Józef, rzemieślnikiem. Pracował na zlecenie, musiał więc ich szukać. To wyrabia postawę zawierzenia Bogu, że praca się znajdzie, kiedy w domowej kasie zacznie prześwitywać dno. Rzemiosło wymaga też cierpliwości, bo to wiele lat nauki zawodu, zaakceptowania tego, że czasem popełnia się błędy, szukania twórczych rozwiązań, kiedy dotychczasowe przestają się sprawdzać. Uważności i akceptacji tego, że jest się ograniczonym przez narzędzia i materiał. Trzeba też być pracowitym i zdolnym do przemierzenia wielu kilometrów, wtedy jeszcze pieszo albo na osiołku, jeśli zlecenie jest, ale kilka miejscowości dalej.
  2. Jezus jest odpowiedzialny. Kilka ostatnich, bezcennych oddechów poświęca na to, by zapewnić swojej Matce opiekę (patrząc czysto po ludzku, bez znaczenia teologicznego tej sceny), dostrzega głód tłumów, które za Nim poszły, dostrzega także ich głód duchowy („byli bowiem jak owce nie mające pasterza”) i za każdym razem stara się odpowiedzieć na te potrzeby. Cała mowa w Wieczerniku zapisana u Jana jest wyrazem Jego odpowiedzialności za tych, których zostawia.
  3. Do Józefa anioł przychodzi we śnie, Jezus też lubi modlić się nocami.
  4. Jezus nie jest wylewny. Zanim przez trzy lata będzie nauczał, kilkadziesiąt lat milczy. Potem też nie wypowiada zbędnych słów, klasyką jest tu scena u Heroda, kiedy własnie w ten sposób odpowiada na grad pytań, na które pytający tak naprawdę nie chce znać odpowiedzi.
  5. Ciekawe są Jego relacje z kobietami. Z jednej strony, jest w Jego postawie wiele akceptacji i szacunku, wyczulenia na kobiecy ból i skargę (zawsze mnie porusza scena z Nain, kiedy Jezus, widząc płaczącą wdowę, która właśnie grzebie jedynego syna, sam podchodzi do mar i wskrzesza zmarłego – czasem myślę, że zobaczył w tej kobiecie swoją Matkę), zrozumienia. Buduje z nimi dobre, głębokie relacje, czy to przyjaźni (siostry z Betanii), czy mistrz–uczennica (nie bez powodu Magdalena zwraca się do Niego „Rabbuni”). Z drugiej – potrafi jednym zdaniem ucinać próby manipulacji czy grania na emocjach („Czy CI TO OBOJĘTNE, że moja siostra…” – „Wybrała lepszą cząstkę i nie będzie jej pozbawiona” – no czy nie mistrzostwo?).
  6. Nie boi się uczuć i ich okazywania: płacze nad Jerozolimą i przy grobie Łazarza, raduje się w Duchu.
  7. Jednocześnie jest kimś, kto wie, czego chce i dokąd dąży. Najmocniej chyba pokazał to Łukasz w konstrukcji swojej Ewangelii, której druga część jest pielgrzymką do Jerozolimy, czyli po własną śmierć.
  8. Jezus słucha Boga, szuka Jego woli (w końcu Dwunastu wybiera po nocy spędzonej na modlitwie) i jest Mu posłuszny. Tu łączy się ze sobą Syn i syn, ale myślę, że w tej postawie widać wyraźnie wpływ Józefa.
  9. Jednoznacznie staje po stronie prawdy – kiedy podczas przesłuchania przed arcykapłanem zostaje uderzony w twarz, domaga się sprawiedliwości, odwołując się właśnie do kategorii prawdy: „Jeśli dobrze powiedziałem, to czemu Mnie bijesz?”.
  10. Równie jednoznacznie stawia wymagania, nawet jeśli oznacza to realne ryzyko utraty uczniów – wystarczy przeczytać scenę w Ewangelii Janowej, kiedy po tym, jak Jezus nazywa siebie Chlebem żywym, odchodzi od Niego wielu.

Gdzieś za tymi postawami ukrywa się św. Józef i lata, które spędzili razem. Sądząc po tym, jak skutecznym wstawiennikiem Józef jest obecnie, nadal mają z synem dobrą relację. I odnajduję w tym coś niesłychanie pięknego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s