MC: I Piątek lipca

I mój ostatni dzień w MC. Jutro grzecznie się dopakowuję i wyjeżdżam do Krakowa. Zastanawiałam się, czy by nie pójść na Wiktorówki, szczególne że jutro liturgiczne wspomnienie tamtejszego wezwania Maryi, ale po trzech tygodniach mojej nieobecności w mieszkaniu z pewnością będzie ono potrzebowało ogarnięcia. Ech. A zapowiada się ładny dzień, co będzie dobrą odmianą po […]