Anegdociarnia

Pierwsze dwie historyjki z wczorajszej mszy konwentualnej u OP. Miałam okazje po raz kolejny się przekonać o prawdziwości stwierdzenia, że liturgia u dominikanów jest jak western: nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, ale na pewno dobrze się skończy. A wydarzyło się najpierw dramatyczne i pełne egzystencjalnego ciężaru czytanie z Koheleta, zakończone słynnym: „…a wszystko marność […]

Motywacja – sequel

Dziś na porannej mszy Pan sprowadził mnie do pionu. Zrobił to ustami o. Rafała, który po komunii zacytował fragment J 15: „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13). Skoro Pan mówi, że nie ma, to nie ma. I może jedyne, co ratuje moją wczorajszą myśl, to […]

Motywacja

Myślę, że kochać kogoś to nie tyle być w stanie dla niego umrzeć, co chcieć dla niego żyć. Jeśli kogoś kocham, myśl o tej osobie motywuje mnie do życia, działania, starań. Jej obecność jest warunkiem wystarczającym do tego, by co rano wstać i zacząć kolejny dzień, bez względu na to, jak on wygląda. I co […]

Z ręki

Jest telefon, jest ręka i jest rzeczywistość a w niej na przykład takie ostrzeżenia: Najwyraźniej przejął sie podobną sugestią Włodek, czyli Kot Muzealny z Domu Zwierzynieckiego. Ten grzbiet wygięty, to futro zjeżone: Tylko nie wiadomo czemu za postać negatywną uznał całkiem sympatycznego psa imieniem Duszek – poniżej rozmowy międzygatunkowe: A skoro o psach mowa – […]