Spiritus negligentiae

Posłuchałam dziś dwóch wypowiedzi dominikanów na temat założyciela ich prowincji i ogólnie historii ich własnego zakonu. Obie były publiczne, więc smutek tym większy. Chociaż może też jest w tym doświadczeniu i coś pozytywnego – otóż wiem już jak rodzą się legendy miejskie, przynajmniej te kościelne. Otóż w trakcie formacji brat coś tu usłyszy, coś tam, […]