Dyrdymałki

Takie tam drobiażdżki i detale w klimacie włoskim. Wszechobecne skutery (i smarty) Ściana Płaczu wykonana ze szkła z Murano Intrygująca forma pobożności (?) o getry mi chodzi Taka tam zabawa symboliką ;> Dama z łasicowatym, wersja głębinowa (Florencja) Wypadek w Toskanii, wydzielony do ruchu pas jest oznakowany pochodniami, bo inaczej istnieje ryzyko, że włoscy kierowcy […]

I jeszcze jedna anegdotka

Ale zanim anegdotka, jeszcze dopowiedzenie do przeróbek znaków drogowych – pani Małgorzata Matyjaszczyk, mieszkająca w Toskanii Polka (tutaj można zajrzeć na jej bloga – polecam!), zna dane autora, a z pewnością inspiratora tych zabaw graficznych. Otóż jest to florencki artysta, Abraham Clet, który do tego pięknego miasta przeniósł się z Anglii. Warto zapytać o niego Wujka […]

Powłoskie varia

Takie tam dwa detale, które umknęły przy pośpiesznym notowaniu wrażeń. Otóż. Panie biorące udział w wycieczce dostały od naszej kochanej pilotki (z całego serca polecam p. Annę Szubę!) czerwone korale – przemilczenie ich obecności na naszych szyjach, tudzież nadgarstkach i w walizkach byłaby dużym nietaktem. Nie mówiąc o tym, że zabrakłoby ważnego elementu klimatu całego […]

Rzym – dzień 8

Na początek podziękowanie i przeprosiny. Podziękowania dotyczą korekt, jaki otrzymałam do poprzednich postów od moich kochanych czytelników, zaś przeprosiny – kolorytu Florencji. Dotarły do mnie głosy dwojga Toskańczyków, że miasto to nie jest z żadnej strony szarawe. Obejrzałam jeszcze raz zdjęcia, przejrzałam wspomnienia i zwracam Florencji jej barwny honor: jest miodowo-ceglasta. Dowód na poniższym zdjęciu: […]

Rzym – dzień 7

Bolońskie niebo było dla nas nieprzyjazne (interpretacja pesymisty) lub bardzo hojne (wersja optymisty) – lało jak z cebra (dajmy głos realiście). Na szczęście miasto, w którym znajduje się grób św. Dominika, posiada poza jego relikwiami i uniwersytetem także 40 km podcieni, więc było gdzie uciekać. Dają też pyszną pizzę oraz świetne montepulciano, więc było się […]