Rzym – dzień ZERO

Rozpoczęty bardzo wcześnie, kilka, zdecydowanie zbyt mało, godzin po pójściu spać, bo o 2.30 rano. Tuż po 3.00 wyjechaliśmy z „Robinii” (tak nazywa się nasz hotel w Genzano di Roma). Liczba ogłoszeń spowodowała, że nie zdołaliśmy odmówić jutrzni, mimo że nieco pobłąkaliśmy się po nocnych przedmieściach Rzymu. Dotarliśmy do stacji metra, na której wsiadaliśmy (Anagnina) […]