Słowa

Czasem przesypują się przez neurony jak migotliwe klejnoty. Spojone skojarzeniami zamieniają się w drogocenną biżuterię albo kiczowate ozdóbki. Uwodzą szlachetnym szlifem, dzięki któremu prawda rozszczepia się na swoje podstawowe barwy, wciąż zachowując swoją spoistość. Innym razem okazują się mieć naturę pustynnych lisków – uciekają, zamieniając się w cienie na rozległej pustyni umysłu i o ich […]