Przy piątku o mięsie

Ostatnio ciągle wplątuję się w jakieś bitwy wojenki NOM-tradi (dla niewtajemniczonych: zwolennicy posoborowej reformy liturgii kontra tradycjonaliści) albo przynajmniej słysze bitewny zgiełk kolejnego starcia i staram się nie oberwać odłamkiem. Pewnie dlatego, kiedy usłyszałam początek wczorajszego czytania (Bracia: „Wiedza” wbija w pychę, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, […]