„Merida Waleczna”, Disney & Pixar

              Bajka o relacji matka-córka bez finiszu w białej sukni i z obrączkami w roli głównej. Zresztą to nie jedyny wyraźnie feministyczny akcent tej opowiastki. Panowie są tu przedstawieni jako kompletnie nierozgarnięte, naprane testosteronem i chęcią nieustannej rywalizacji postaćki. Do tego są chamscy, prymitywni i w najlepszym razie ofermowaci. […]

Babcia-swatka skuteczna nawet zza grobu

Ale też prawda, że nie każdy ma prababcię nie dość, że z cesarskiego rodu, to jeszcze Sługę Bożą. A chodzi dokładnie o cesarzową Zytę, żonę bł. Karola Habsburga. Byli ostatnią (jak dotąd) parą cesarską Austrii, zmarli w XX wieku. Dwa lata temu na mszy odprawianej za wstawiennictwem bł. Karola pojawiła się Amerykanka, Katie Walker. Niech […]

Dotknąć Boga, nie widząc Go na oczy

Dziś była czytana jedna z moich ulubionych opowieści z Ewangelii. Jedna z tych, których mogę słuchać na okrągło – historia setnika proszącego o uzdrowienie sługi. Łukasz opisuje to wydarzenie, podkreślając wstawiennictwo: najpierw starszyzna Kafarnaum, potem przyjaciele dowódcy. On sam nie czuje się godny nawet tego, żeby Jezus wszedł do jego domu, ale wierzy. Tą fascynującą […]

Ludzie mnie pytają…

Przepraszam, ale Szczekociny zapewne będą tu jeszcze wracać. Obiecuję, że będzie krótko 🙂 Od wypadku często spotykałam się i spotykam z pytaniem lub reakcją sugerującą, że najgorszym wspomnieniem lub doświadczeniem z wraku wagonu był widok zwłok. Być może to, co napiszę, wyda się w pierwszym momencie okrutne i bezduszne, ale trudno. W tamtej chwili zwłoki […]

Przy piątku o mięsie

Ostatnio ciągle wplątuję się w jakieś bitwy wojenki NOM-tradi (dla niewtajemniczonych: zwolennicy posoborowej reformy liturgii kontra tradycjonaliści) albo przynajmniej słysze bitewny zgiełk kolejnego starcia i staram się nie oberwać odłamkiem. Pewnie dlatego, kiedy usłyszałam początek wczorajszego czytania (Bracia: „Wiedza” wbija w pychę, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, […]

O architekturze sakralnej

Bardzo mnie ucieszyły trzy teksty w najnowszym „W drodze”, te mówiące o architekturze. Zdjęcie kaplicy Le Corbusiera w Ronchamp do końca życia będzie mi się chyba kojarzyć ze stosikiem pięknie wydanych magazynów „Architektura”, które czytał mój tato jeszcze za nieboszczki Komuny. Nie do końca rozumiałam widziane budynki, ale i zdjęcia, i forma pisma mnie fascynowały. […]