Zobaczyło mi się

Krzesło ratownika stoi w centrum przestrzeni pomiędzy dwoma kolumnami głównej sali basenu. Niedaleko brzegu. Siedzi na nim hieratycznie wyprostowany mężczyzna w czarnych kapielówkach. Na swoim lewym kolanie trzyma wpół kilkumiesięczne dziecko, które energicznie się porusza, głównie starajac się po coś sięgnać. Mężczyzna na nie nie patrzy – cała jego uwaga jest skupiona na małym ekraniku […]