Wielki Piątek

Była u mnie dziś Kasia z dostawą leków i nutridrinków (apteka obok została przeze mnie z nich wyczyszczona, tak więc zakup następnych musiał zostać dokonany gdzie indziej – Suzet, dziękuję za ostateczne przekonanie mnie do ich picia – są rewelacyjne!). Wymieniłyśmy też nasze szpitalne doświadczenia. W szpitalu schodzi się na poziom podstawowy. Odkrywa się jaką […]

Wielki Czwartek

Dopiero jak weszłam do bazyliki i w górze zamżyły mi złocenia na kracie do kaplicy św. Jacka, tak naprawde poczułam, że jestem w domu. Bardzo mi zależało, żeby móc się pomodlić przynajmniej w pierwszy dzień Triduum z tymi wszystkimi, dla których ten kościół jest zawsze po drodze, i z dominikanami. Ludzie mają różne wspólnoty modlitewne […]