Ważko(wato)ść myśli

Ech, ta zdradliwa lekkość słów, które wypadają z ust, zanim zdąży się je przemyśleć. Jak ja dobrze rozumiem syna Tolomaja, Natanaela. Myśl jak ważka dotknęła powierzchni umysłu, przesunęła się i już mknie z ust, i lekko unosi się w powietrzu, i… wołem powraca. Przekleństwo prostoduszności i, niestety trzeba przyznać, nieco ciężkawego humoru. Ale Jezusowi to […]