Fusy

Patrzę, jak w kawie powoli fusy powoli opadają na dno. Powolne przy powierzchni im bliżej dna, tym opadają szybciej. Fascynujący spektakl. Za oknem pada. Miękkie ciapanie o chodnik i zdecydowane staccato w rynnie. Oddychanie przestało być sportem wyczynowym, wilgotne i chłodne powietrze samo wchodzi w płuca. Piątek. Piotr powoli znika za stosem wypełnionych i zaadresowanych […]